Reklama

Liga Europy: Legia Warszawa gra ze Spartakiem Moskwa o wszystko

Meczem ze Spartakiem Moskwa przy Łazienkowskiej Legia kończy w czwartek pucharową jesień. Tylko zwycięstwo zapewni jej pozostanie w Europie.
W Moskwie Legia wygrała ze Spartakiem 1:0. Akcja pod bramką Artura Boruca. Z prawej Maik Nawrocki

W Moskwie Legia wygrała ze Spartakiem 1:0. Akcja pod bramką Artura Boruca. Z prawej Maik Nawrocki

Foto: Sefa Karacan / Anadolu Agency/ ABACAPRESS.COM

Sytuacja w grupie C ułożyła się tak, że mistrzowie Polski nie mają już szans na pierwsze miejsce, nie zajmą też trzeciego, które jest kołem ratunkowym w postaci dalszych występów w mniej prestiżowej Lidze Konferencji.

Jeśli pokonają Spartaka, fazę grupową zakończą na drugiej pozycji i awansują do 1/16 finału Ligi Europy. Każdy inny wynik będzie oznaczał pożegnanie z pucharami.

Trzy miesiące w futbolu to kawał czasu. Kiedy we wrześniu Legia wygrała w Moskwie po bramce Lirima Kastratiego w doliczonym czasie i objęła prowadzenie w grupie, można było nieśmiało myśleć o tym, że jej pucharowa przygoda potrwa dłużej niż w przypadku Lecha. Gdy dwa tygodnie później pokonała także Leicester, zapanował w Warszawie dużo większy optymizm. Niestety, potem był kubeł zimnej wody.

Spartak przyjechał do Polski po pełną pulę, bo wciąż ma szanse na awans z pierwszego miejsca.

Od tego czasu Legia we wszystkich rozgrywkach odniosła tylko trzy zwycięstwa. Dwa w Pucharze Polski – z trzecioligowym Świtem Skolwin i drugoligowym Motorem Lublin, jedno w Ekstraklasie – z Jagiellonią Białystok. To sprawia, że na mecz ze Spartakiem trudno czekać z wiarą w szczęśliwy finał. Zwłaszcza gdy do długiej listy kontuzjowanych dołączył jeden z liderów Legii Filip Mladenović.

Reklama
Reklama

– Ma problemy z kolanem, zmagał się długo z tym urazem, potrzebny był zabieg, więc jego występ jest mało prawdopodobny. Ale sytuacja kadrowa zaczęła się poprawiać. Wracają Mattias Johansson, Rafael Lopes i Kastrati. Trwa nasza ligowa niemoc, ale nie zmienia to faktu, że zawsze walczymy o zwycięstwo. Spotkanie ze Spartakiem jest bardzo istotne z perspektywy finansowej i dalszego rozwoju klubu – szuka nadziei trener Marek Gołębiewski.

Wszyscy w Legii zdają sobie sprawę, że to najważniejszy mecz w tym pełnym rozczarowań sezonie. Mecz, który może zagwarantować trochę spokojniejszą zimę albo wywołać kolejne trzęsienie ziemi.

Czytaj więcej

Ekstraklasa. Legia wciąż na dnie

W razie awansu Legia zarobi grubo ponad milion euro – 630 tys. za zwycięstwo nad Spartakiem, 550 tys. za drugie miejsce w grupie i 500 tys. za udział w 1/16 finału. A właściwie rundzie play off, bo tak od tego sezonu nazywa się pierwszy etap fazy pucharowej.

Wystąpią w nim wyłącznie wiceliderzy grup (zwycięzcy zyskują automatyczną przepustkę do 1/8 finału), a ich rywalami będą zespoły, które zajęły trzecie miejsca w swoich grupach w Lidze Mistrzów. Legia mogłaby trafić m.in. na Borussię Dortmund, RB Lipsk lub Porto. Byłaby rozstawiona, więc rewanż odbyłby się w Warszawie.

– Musimy zagrać inaczej niż z Napoli i Leicester. Odważniej w ataku, mądrze w obronie – zapowiada Gołębiewski. Trener Legii wie, że stąpa po cienkim lodzie. Właściciel klubu Dariusz Mioduski podczas wirtualnego spotkania z kibicami na Twitterze przyznał, że Marek Papszun byłby idealnym kandydatem do poprowadzenia drużyny.

Reklama
Reklama

– Chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić Marka, bo znamy się prywatnie. Na mnie te pogłoski nie wpływają, a czy wpływają na zawodników? Są profesjonalistami i nie zajmują się plotkami. Ja skupiam się na mojej pracy i wierzę, że w czwartek będziemy cieszyć się z wygranej – podkreśla Gołębiewski.

Spartak przyjechał do Polski po pełną pulę, bo wciąż ma szanse na awans z pierwszego miejsca. Stanie się tak, jeśli zwycięży w Warszawie, a Leicester nie wygra w Neapolu.

Rosjanie rozczarowują na krajowym podwórku, ale w Lidze Europy dwukrotnie pokonali Napoli i zremisowali w Leicester. To wystarczy, by uważać ich za groźnego przeciwnika.

Grupa C – 6. KOLEJKA

Dziś grają

>Legia – Spartak Moskwa

(18.45, TVP 2, Viaplay)

Reklama
Reklama

>Napoli – Leicester (18.45, Viaplay)

1. Leicester 5 8 10-8

2. Spartak 5 7 9-9

3. Napoli 5 7 12-8

4. Legia 5 6 4-10

Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Piłka nożna
Jan Urban ogłosił powołania na baraże. Jest Oskar Pietuszewski
Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama