Ekstraklasa w czasach sukcesu, czyli trochę wiosny jesienią

Wisła zapewniła sobie mistrzostwo jesieni, ale w niedzielę może jeszcze powiększyć zapasy na zimę. Ta kolejka kończy pierwszą rundę, druga zacznie się za tydzień

Publikacja: 23.11.2007 00:49

Wydłużenie ligowej jesieni to ukłon w stronę reprezentacji, ale zaplanowany jeszcze przed wywalczeniem awansu do mistrzostw Europy. Po awansie Ekstraklasa SA i PZPN zdecydowały się przyspieszyć wiosenną część sezonu. Pierwsze mecze odbędą się już 23 lutego, a ostatnie 10 maja. Potem reprezentacja będzie miała jeszcze blisko miesiąc na przygotowania do Euro (początek 7 czerwca w Bazylei).

Dziś liga wraca po dwóch tygodniach przerwy. Górnik spotyka się w Zabrzu z Widzewem i teoretycznie nie powinien mieć kłopotów. Tomasz Zahorski po powołaniu do reprezentacji na mecz z Węgrami tak bardzo podbudował się psychicznie, że natychmiast zaczął strzelać bramki. Teraz, kiedy wziął udział w meczu znacznie ważniejszym, z Serbią, powinien być jeszcze lepszy. Przerwa na mecze reprezentacji na jedne drużyny działa dobrze, innym szkodzi. Taka przerwa bywa tym samym, czym była awaria światła na stadionie Wojska Polskiego podczas meczu z Kazachstanem – zazwyczaj pomaga tym, którym się do tej pory nie wiodło. Widzew może być właśnie w takiej sytuacji, tym bardziej że trener Marek Zub miał wreszcie trochę czasu na poznanie drużyny.

W podobnej sytuacji może być ŁKS i jego trener Mirosław Jabłoński. Do Łodzi przyjeżdża Lech i chociaż różnice w tabeli między tymi drużynami są bardzo duże (Lech jest czwarty, a ŁKS 15.), zwycięstwo gospodarzy wcale nie jest wykluczone.Do tej pory łodzianie zwyciężyli raz (z Zagłębiem Sosnowiec), ale Lech odniósł tylko jedno zwycięstwo na boisku przeciwnika (w Wodzisławiu). Łódź zobaczy jednego z bohaterów meczu w Belgradzie – Rafała Murawskiego. Polonia Bytom jest gospodarzem meczu z Legią, który rozegrany zostanie na Stadionie Śląskim. Polonię stać na niespodzianki, Legia ma problemy kadrowe (kontuzje Miroslava Radovicia, Edsona, innego rodzaju kłopoty Kamila Grosickiego).

Polonia korzystała dotychczas z boiska Ruchu, ale ono nie ma systemu podgrzewania. W dokumentach licencyjnych Polonii i Ruchu jest punkt mówiący, że jeśli warunki pogodowe nie będą odpowiednie, mecze zostaną przeniesione na Stadion Śląski. Teraz zagra więc tam Polonia, za tydzień Ruch z Groclinem, potem znowu Polonia, a w lutym sytuacja zapewne się powtórzy. Innego typu problem ma Zagłębie Sosnowiec. Jego mecz z Wisłą Canal+ wyznaczył na godz. 17 w niedzielę, czyli akurat wtedy, kiedy TVP będzie transmitować losowanie mistrzostw świata. Będzie to pierwszy mecz w tej rundzie na wyremontowanym stadionie w Sosnowcu. Zainstalowano tam już oświetlenie (1800 luksów), sprzedano ok.

Mecz w Sosnowcu odbędzie się, jeśli do niedzieli zostanie ułożone nowe boisko. Ale bilety już sprzedano

10 tys. biletów, ale nie położono jeszcze w całości boiska. Rozwijanie przywiezionych z Holandii rolek trawy trwa. Gospodarze twierdzą, że zdążą. Dziś mają to ocenić delegaci PZPN i Ekstraklasy. Jeśli uznają racje Zagłębia i dadzą wiarę zapewnieniom, że do niedzieli wszystkie prace zostaną ukończone, mecz odbędzie się zgodnie z planem. Jeśli nie – zostanie przeniesiony do Wodzisławia, gdzie Zagłębie do tej pory rozgrywało swoje mecze w roli gospodarza. Mimo że Wisła ma 7 pkt przewagi nad Koroną i 10 pkt nad Legią, jeszcze wszystko w lidze jest możliwe. Maciej Skorża to kandydat do tytułu trenera roku, bo zdobycie Pucharu Polski z Groclinem Dyskobolią i pierwszego miejsca w jesiennych rozgrywkach z Wisłą jest dużym osiągnięciem. Ale wiosną Wisłę czekają jeszcze mecze na boiskach Legii, Groclinu, Lecha i Korony.

Piątek: • Górnik Zabrze - Widzew (20.00, transmisja w Canal+ Sport) Sobota (początek wszystkich meczów o godz. 16.00): • Polonia Bytom - Legia • Jagiellonia - Ruch • Cracovia - PGE Bełchatów • ŁKS - Lech • Groclin Dyskobolia - Odra • Kolporter Korona - Zagłębie Lubin (Canal+ Sport). Niedziela: • Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków (17.00, Canal+ Sport).

Wydłużenie ligowej jesieni to ukłon w stronę reprezentacji, ale zaplanowany jeszcze przed wywalczeniem awansu do mistrzostw Europy. Po awansie Ekstraklasa SA i PZPN zdecydowały się przyspieszyć wiosenną część sezonu. Pierwsze mecze odbędą się już 23 lutego, a ostatnie 10 maja. Potem reprezentacja będzie miała jeszcze blisko miesiąc na przygotowania do Euro (początek 7 czerwca w Bazylei).

Dziś liga wraca po dwóch tygodniach przerwy. Górnik spotyka się w Zabrzu z Widzewem i teoretycznie nie powinien mieć kłopotów. Tomasz Zahorski po powołaniu do reprezentacji na mecz z Węgrami tak bardzo podbudował się psychicznie, że natychmiast zaczął strzelać bramki. Teraz, kiedy wziął udział w meczu znacznie ważniejszym, z Serbią, powinien być jeszcze lepszy. Przerwa na mecze reprezentacji na jedne drużyny działa dobrze, innym szkodzi. Taka przerwa bywa tym samym, czym była awaria światła na stadionie Wojska Polskiego podczas meczu z Kazachstanem – zazwyczaj pomaga tym, którym się do tej pory nie wiodło. Widzew może być właśnie w takiej sytuacji, tym bardziej że trener Marek Zub miał wreszcie trochę czasu na poznanie drużyny.

Piłka nożna
Cezary Kulesza nie uwiódł Europy. Przegrał wybory do władz UEFA
Materiał Partnera
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Piłka nożna
Superpuchar Polski. Tak skromnie na PGE Narodowym jeszcze nie było
Piłka nożna
Barcelona - Real w finale Pucharu Króla. Czy zobaczymy aż trzy El Clasico w ciągu miesiąca?
Piłka nożna
Piłka nożna bez kibiców. Jagiellonia Białystok zdobyła Superpuchar Polski
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Piłka nożna
Niespodzianki nie było. O Puchar Polski zagrają Pogoń Szczecin i Legia Warszawa