Pierwszy złoty medal dla Polski podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu zdobyła Aleksandra Mirosław. 22-latka została mistrzynią olimpijską we wspinaczce na czas.  Doskonale w tej konkurencji poradziła sobie także druga Polka – Aleksandra Kałucka zdobyła brąz.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Paryż 2024. Windą do nieba. Aleksandra Mirosław mistrzynią olimpijską, Aleksandra Kałucka z brązem

Aleksandra Kałucka po zdobyciu brązowego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu: To dla mnie nierealne

Polscy kibice nie mogli doczekać się rywalizacji w tej konkurencji – Mirosław bowiem już w eliminacjach dwukrotnie poprawiła własny rekord świata (6.21, później 6.06), a Aleksandra Kałucka miała trzeci czas. Te wyniki decydowały o rozstawieniu, więc już wtedy wyjaśniło się, że jeśli wygrają swoje ćwierćfinały, czeka je pojedynek. Mirosław była szybsza od Leslie Adriany Romero Perez, a Kałucka wyprzedziła Yafei Zhou. Nigdy wcześniej z tymi rywalkami nie przegrały. Kałucka zdobyła brąz i zalała się łzami. Minęło kilkadziesiąt sekund i złoto świętowała Mirosław.

- Nie wiem, co się właśnie wydarzyło. Chcę podziękować mojej siostrze, bez której by mnie tutaj nie było. To dla mnie nierealne, mam rollercoaster emocjonalny. Jest super — powiedziała w rozmowie z Eurosportem Kałucka. - Na starcie ostatniego biegu ledwo złapałam chwyt i ratowałam się, żeby nie odpaść od ściany. Cieszę się, że wytrzymałam, bo wiedziałam, że biegnę o medal olimpijski. Zrobiłam to. Wow, nie wiem, co powiedzieć - dodała. 

Czytaj więcej

Paryż 2024. Wspaniałe rekordy świata Aleksandry Mirosław. Dwie Polki w ćwierćfinale

Paryż 2024, złoto dla Polski we wspinaczce sportowej. Aleksandra Mirosław: Przygotowania były ciężkie, żeby zrobić swoją robotę

Po ceremonii medalowej swoją wygraną skomentowała także Aleksandra Mirosław.

- Dla mnie ten medal ma ogromne znaczenie, w zasadzie podwójne znaczenie – bo to media dla mnie nie tylko jako sportowca, cieszę się, że mogłam go zdobyć jako żołnierz Wojska Polskiego. Dla mnie to jest niezwykły moment, bo to jest spełnienie marzeń - powiedziała. Przez ostatnie miesiące intensywnie pracowałam nad głową, nad tym, żebym była gotowa. Byłam gotowa i wiedziałam, że dam radę - dodała Mirosław. 

Jak zaznaczyła Aleksandra Mirosław, „cały jej team wie, ile  to kosztowało”. - Tak naprawdę całe wsparcie, które dostaję dookoła, jest niesamowite. Mogłam się przygotować do tych igrzysk w spokoju. To były ciężkie przygotowania, ale po to one były ciężkie, żeby dziś zrobić swoją robotę. Chciałabym dedykować ten medal całemu mojemu teamowi i mojej rodzinie — podkreśliła mistrzyni olimpijska we wspinaczce na czas.