"Sport": Skoro zaczyna się mundial, to od rana do wieczora telewizor będzie włączony?
Zdecydowanie! Może nie nastawiam się na oglądanie absolutnie wszystkich meczów, ale tych ciekawszych, czy decydujących o wyjściu z grupy, nie mówiąc już o fazie pucharowej – nie da się nie oglądać. Nie da się nie obserwować liczących się zespołów spoza Europy, przede wszystkim Brazylii, Argentyny, ale ciekaw jestem również krajów afrykańskich, przecież tam też pracowałem, z reprezentacją Tunezji byłem na igrzyskach olimpijskich, grałem w eliminacjach mistrzostw świata. Jest co oglądać, kim się interesować. Większość tych zespołów będzie dla mnie nowa, z nowymi trenerami. Powinno być tak ciekawie, że... nawet dobrze, że będę w domu. Gdybym poleciał do Kataru, byłbym skazany tylko na wybrane mecze, wybór byłby wąski, a w domu będzie czas na wszystko.