O ile zwycięstwo Włókniarza nie było niespodzianką, to jego rozmiary już tak. Po piątym biegu był jeszcze remis 15:15, a następnie częstochowianie zaczęli systematycznie odjeżdżać rywalom, ostatecznie zatrzymując się na różnicy 14 punktów. Bardzo dobrze zaprezentował się junior Mateusz Świdnicki, ale nie zawiedli także liderzy - Leon Madsen i Fredrik Lindgren.
Co innego u gości. Tai Woffinden zakończył mecz z dorobkiem zaledwie 2 punktów i był to jego najgorszy występ w historii w barwach Sparty. Tyle samo punktów wywalczył Gleb Chugunov, więc dla wrocławian jeździło w praktyce tylko trio Maciej Janowski - Daniel Bewley - Bartłomiej Kowalski. Na Włókniarza było to zdecydowanie za mało. Po czterech kolejkach aktualni mistrzowie Polski mają na koncie tylko jedną wygraną.