Bieg w Ostrawie przypomniał chwile olimpijskiej chwały szybkobiegacza z Jamajki. Leniwy start, do połowy dystansu bieg pozornie wolny, a potem niezwykłe przyspieszenie, wobec którego pozostali sprinterzy jakby stanęli na bieżni.
22 tysiące widzów biło brawa na stojąco. Czas jest znakomity, rekord mityngu Asafy Powella poprawiony o 0,08 – do rekordu świata (9,69) nie brakowało wiele, choć to początek sezonu.
Bolt wystartuje przed mistrzostwami świata tylko kilka razy: najpierw wróci na mistrzostwa Jamajki, potem pobiegnie w mityngach w Paryżu, Lozannie i Londynie.
W Ostrawie padło kilka doskonałych wyników. Dyrektor mityngu Jan Żelezny mógł się zwłaszcza cieszyć z udanego występu Darona Roblesa na 110 m ppł .– jego czas (13,04) też obiecuje wiele w pełni lekkoatletycznego lata. Na 400 m ppł. najszybszy był Bershawn Jackson (USA) – 48,32. Wreszcie trochę szybciej pobiegł Marek Plawgo, był trzeci i złamał granicę 50 sekund. W biegu na 800 m Adam Kszczot był daleko za zwycięzcą z Kenii, lecz znów poprawił rekord życiowy.
[ramka][b]NAJCIEKAWSZE WYNIKI[/b]