Dzień Kobiet przyszedł wcześniej. Co wiemy po MŚ w Glasgow?

Halowe mistrzostwa świata w Glasgow potwierdziły, że reprezentacja Polski wciąż ma gwiazdy, ale stan niektórych konkurencji pozostaje alarmujący.

Publikacja: 05.03.2024 03:00

Pia Skrzyszowska zdobyła w Glasgow brązowy medal

Pia Skrzyszowska zdobyła w Glasgow brązowy medal

Foto: marek biczyk/pzla/materiały prasowe

Bohaterkami były panie. Moglibyśmy napisać, że Dzień Kobiet przyszedł wcześniej, ale już półtora roku temu – po mistrzostwach Europy w Monachium – ogłosiliśmy przecież, że lekka atletyka w naszym kraju jest kobietą.

Tym razem do podium dobiegły 26-letnia Ewa Swoboda i 22-letnia Pia Skrzyszowska. Pierwsza ugruntowała pozycję w światowej czołówce, a druga się do niej dobija.

Iwona Krupa stoi za sukcesami Ewy Swobody

Swoboda medale halowych imprez zdobywa od lat, a teraz swój dorobek wzbogaciła srebrem. Przeżyła szczęśliwy powrót do Glasgow, gdzie pięć lat wcześniej została halową mistrzynią Europy.

– Dziś to dalej jestem ja, choć inna. Starsza, bardziej dojrzała oraz stawiająca sport na pierwszym miejscu – podkreśla i wiemy, że ma rację, bo przez przecież lata śledziliśmy jej dorastanie.

Nie byłoby jej sukcesów bez Iwony Krupy, z którą pracuje od 2009 roku. Kiedy trenerka podczas konferencji prasowej oznajmiła, że „ten sezon był jednym z najlepszych w wykonaniu Ewy”, Swoboda przerwała i sprostowała zaimek, bo to był ich sukces wspólny. Skrzyszowska była już mistrzynią Europy, ale na światowej imprezie do podium doskoczyła dopiero teraz. Brąz zwilżyła łzami, bo zima nie była dla niej zbyt udana, ale przed najważniejszą imprezą odbudowała koncentrację i wewnętrzny spokój.

Pomógł ojciec Jarosław, który – szlifując umiejętności córki – podpatruje podczas wspólnych obozów współodpowiedzialnego za sukcesy holenderskich biegaczek, szwajcarskiego szarlatana Laurenta Meuwly’ego.

Czytaj więcej

Pia Skrzyszowska medalistką halowych mistrzostw świata! Brąz podlany łzami

Polscy lekkoatleci - pojedyncze diamenty, które mogą być gwiazdami na lata

Polki nie tylko wykorzystały umiejętności, ale również absencję kilku rywalek, bo zawody halowe w sezonie olimpijskim są dla świata jedynie rozbiegiem do igrzysk.

Zdziesiątkowana była więc chociażby sztafeta 4x400 metrów pań, skoro w domu zostały Natalia Kaczmarek, Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan i Małgorzata Hołub-Kowalik, czyli wicemistrzynie igrzysk w Tokio.

Widać jednocześnie, że stan wielu konkurencji pozostaje alarmujący. Średniodystansowcy – po zakończeniu kariery przez Adama Kszczota oraz Marcina Lewandowskiego – są tłem dla świata. Po raz pierwszy od lat na wielkiej imprezie nie było polskiego kulomiota, nie istnieją w skali świata kobiece skoki czy męski sprint.

– Dostrzegam dziury w wielu konkurencjach i spędza mi to sen z powiek – mówił „Rz” prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA) Henryk Olszewski.

Nie mamy takiego pokolenia jak Włosi, którzy atakują wysokie miejsca już w niemal każdej konkurencji. Mamy pojedyncze diamenty, które mogą być gwiazdami na lata.

Lato oznacza powrót młociarzy, a do nadzwyczajnego wyczynu, czyli walki o medal igrzysk pół roku po urodzeniu dziecka, szykuje się wieloboistka Adrianna Sułek.

Czytaj więcej

Ewa Swoboda halową wicemistrzynią świata. Kim jest dziewczyna z tatuażami

Jednocześnie zdrowia bądź formy wciąż szukają oszczepniczka Maria Andrejczyk, młociarki Anita Włodarczyk i Malwina Kopron, chodziarz Dawid Tomala czy biegacz Patryk Dobek.

Wielu lekkoatletów z drugiego szeregu czeka walka o olimpijskie przepustki. Niektórzy szansę na zbudowanie pozycji w rankingu – to tylne drzwi do Paryża, bo minima są wyśrubowane – w Glasgow zmarnowali.

Lekkoatletyczna zima się kończy, ale pauza będzie krótka. Już w pierwszy weekend maja odbędą się World Relays na Bahamach, czyli nieoficjalne mistrzostwa świata sztafet i jednocześnie kwalifikacje olimpijskie.

Kibice w Polsce najlepszych zobaczą jeszcze przed igrzyskami, kalendarz jest bogaty. Najważniejsze punkty to jubileusze, czyli 70. Memoriał Janusza Kusocińskiego (18 maja, Stadion Śląski) i 100. mistrzostwa Polski (27–29 czerwca, Bydgoszcz). Obie te imprezy rozdzielą jeszcze – od 6 do 12 czerwca – mistrzostwa Europy w Rzymie.

Bohaterkami były panie. Moglibyśmy napisać, że Dzień Kobiet przyszedł wcześniej, ale już półtora roku temu – po mistrzostwach Europy w Monachium – ogłosiliśmy przecież, że lekka atletyka w naszym kraju jest kobietą.

Tym razem do podium dobiegły 26-letnia Ewa Swoboda i 22-letnia Pia Skrzyszowska. Pierwsza ugruntowała pozycję w światowej czołówce, a druga się do niej dobija.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Lekkoatletyka
Memoriał Kamili Skolimowskiej. Jakob Ingebrigtsen zaatakuje rekord świata
Lekkoatletyka
Memoriał Ireny Szewińskiej. Natalia Kaczmarek i Paweł Fajdek błyszczą formą
Lekkoatletyka
Memoriał Ireny Szewińskiej. Gwiazdy wystąpią w Bydgoszczy
Lekkoatletyka
Lekkoatletyka. Najgorsze mistrzostwa Europy od 12 lat
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Lekkoatletyka
Rekord Polski Natalii Kaczmarek. Nastała nowa epoka w polskiej lekkoatletyce
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą