Jest ich trzech: Mario Zagallo, Franz Beckenbauer i właśnie Deschamps. Tylko oni zdobywali mistrzostwo świata jako piłkarze, a później trenerzy.

Dwaj pierwsi już nie żyją, a Francuz ma szansę stać się za miesiąc absolutnym rekordzistą, jeśli po raz trzeci z rzędu poprowadzi reprezentację Trójkolorowych do finału i po raz drugi wywalczy z nią tytuł jako selekcjoner.

Didier Deschamps. „Nic nie przebije wygrania mundialu”

– Miałem szczęście sięgać po trofea klubowe, triumfowałem w Lidze Mistrzów, ale nic nie przebije wygrania mundialu. To, co wydarzyło się w 1998 i 2018 r., zostanie ze mną na zawsze. Oba doświadczenia były magiczne – podkreśla Deschamps w rozmowie z FIFA.

Czytaj więcej

Maroko – Brazylia. Remis w hicie fazy grupowej, Canarinhos uratował Vinicius Junior

Nie ukrywa, że to miłe uczucie, gdy ludzie zatrzymują go na ulicy i dziękują za to, że przywrócił Francji dawny blask. Za każdym razem powtarza im jednak, że to już przeszłość, liczy się tylko to, co tu i teraz.

– Od przyjazdu na zgrupowanie jest wiele rzeczy, które zrobiłem po raz ostatni. Staram się o tym wszystkim nie myśleć – opowiada Deschamps, dodając, że nie chciałby, by jego pożegnanie zdominowało czołówki gazet i programów telewizyjnych.

Trójkolorowych przejmował w 2012 r., dwa lata po kompromitacji na mundialu w RPA, gdy skonfliktowani gwiazdorzy nie wyszli z grupy, i świeżo po polsko-ukraińskim Euro, gdzie co prawda dotarli do ćwierćfinału, ale trener Laurent Blanc nie skorzystał z możliwości przedłużenia umowy. Tym samym otworzył drzwi do kadry Deschampsowi.

Tak zaczęła się złota epoka, podczas której Francuzi nie tylko dwukrotnie grali w finałach mundialu (2018, 2022), ale także zostali wicemistrzami Europy (2016) i wygrali Ligę Narodów (2021).

Czy Zinedine Zidane zostanie nowym selekcjonerem Francuzów?

Francuzi obok Hiszpanów są uznawani za największych faworytów turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku. Nic dziwnego, skoro na papierze dysponują jednym z najsilniejszych składów. Mają zwycięzców Ligi Mistrzów w barwach PSG ze zdobywcą Złotej Piłki Ousmane Dembele na czele, Michaela Olise, który zanotował znakomity sezon w Bayernie, oraz Kyliana Mbappe, który zaznacza, że od tytułu króla strzelców wolałby kolejny puchar za mistrzostwo.

Czytaj więcej

Michael Olise może zostać gwiazdą mundialu. A potem zdobyć Złotą Piłkę

Francuzi trafili jednak do bardzo wymagającej grupy z wicemistrzem Afryki Senegalem i uważaną za czarnego konia turnieju Norwegią, a Mbappe jest ostatnio bardziej krytykowany niż chwalony. – Ludzie przesadzają. Powinni dać mu spokój. Ma z nami bardzo dobre relacje, jest naszym liderem – bierze kolegę w obronę Dembele.

Deschamps przekonuje, że jeszcze nie podjął decyzji, co będzie robił w przyszłości. – 25 lat z reprezentacją – 11 jako piłkarz, 14 jako trener – wpłynęło na moje życie zawodowe bardziej niż cokolwiek innego. To najlepsza rzecz, jaka mi się przytrafiła. Wątpię, żebym kiedykolwiek znalazł lepszą pracę. Ale nigdy nic nie wiadomo – mówi.

Czytaj więcej

Zinedine Zidane bliżej powrotu na trenerską ławkę. Jest ustne porozumienie

Wiele wskazuje, że dzieło Deschampsa będzie kontynuował Zinedine Zidane, czyli jego kompan z boiska, z którym w 1998 r. wygrywał mundial.

MUNDIAL W TELEWIZJI

Poniedziałek 
Grupa H: Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka (18.00, TVP 2, TVP Sport) 
Grupa G: Belgia – Egipt (21.00, TVP 1, TVP Sport) 
Grupa H: Arabia Saudyjska – Urugwaj (0.00, TVP 2, TVP Sport) 
Grupa G: Iran – Nowa Zelandia (3.00, TVP 1, TVP Sport) 

Wtorek 
Grupa I: Francja – Senegal (21.00, TVP 1, TVP Sport) 
Grupa I: Irak – Norwegia (0.00, TVP 2, TVP Sport) 
Grupa J: Argentyna – Algieria (3.00, TVP 1, TVP Sport) 
Grupa J: Austria – Jordania (6.00, TVP 2, TVP Sport) ∑