Prezydent FIFA Gianni Infantino po rewolucyjnym pod wieloma względami mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie, chce iść jeszcze dalej w komercjalizacji piłkarskich mistrzostw świata. Już spotyka się to z ostrą reakcją m.in. UEFA. Najbliższe tygodnie mogą okazać się przełomowe dla kształtu organizacji światowego futbolu.
Infantino z pomysłem spółki FIFA ds. mistrzostw świata
Szczegóły pomysłu Infantino oraz listu do federacji ujawnił brytyjski „Times”. Plan zakłada powstanie spółki zależnej o nazwie FIFA Forward Enterprise (FFE), do której miałyby zostać przeniesione komercyjne aktywa organizacji – w tym prawa medialne, sponsoringowe i biletowe dotyczące m.in. mundialu oraz Klubowych Mistrzostw Świata.
Na czele FIFA Forward Enterprise – po zakończeniu kadencji w FIFA – miałby stanąć oczywiście sam Szwajcar. Wartość nowej spółki oszacowano na 20 miliardów dol. FIFA planuje sprzedać do 20 proc. udziałów prywatnym inwestorom zewnętrznym i w ten sposób pozyskać 4,2 mld dol. Jednym z inwestorów, według „Timesa”, miałby być Joshua Kushner, brat Jareda Kushnera i zięć prezydenta USA Donalda Trumpa. Ten plan może też oznaczać częstszą organizację mundialu i poszerzenie go do jeszcze większej liczby zespołów (nawet ponad już zapowiadane 64 reprezentacje).
Czytaj więcej
Po mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku zadowoleni mogą być Donald Trump, Gianni Infantino, wielkie korporacje, małe narody, Vozinha. Ale najbardziej...
Już pierwsze reakcje na ten artykuł były zdecydowane. – To nie jest baseball. Mundial pozostaje największym turniejem sportowym na planecie, mimo że FIFA wykorzystuje każdą okazję komercyjną. Ale dość tego. Bezustanna komercjalizacja piłki nożnej stała się destrukcyjna. Zagraża rzeczom, które uczyniły piłkę nożną najpopularniejszym sportem na świecie – stwierdził Komisarz UE ds. Sportu Glen Micallef.
Wtóruje mu premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham: – Futbol nie należy do inwestorów. Należy do ludzi, którzy wypełniają trybuny i stoją przy linii bocznej tydzień w tydzień, w deszczu i słońcu.
Hans-Joachim Watzke, wiceprezes niemieckiej federacji (DFB) i wieloletni szef Borussii Dortmund, nazwał ten plan „otwartym atakiem na sport”, a UEFA w pierwszym ze swoich oświadczeń stwierdziła: „Granica została przekroczona”.
UEFA kontra FIFA, gra o miliardy dolarów
„To przekracza granicę, której instytucje zarządzające piłką nożną nigdy nie powinny przekraczać. UEFA traktuje to niezwykle poważnie. Podobnie powinna postąpić każda krajowa federacja piłkarska, jak i wszyscy interesariusze: ligi, kluby, piłkarze, kibice, rządy i każdy, komu zależy na przyszłości tej dyscypliny. Dusza i zarządzanie piłką nożną nie są aktywami na sprzedaż – zwłaszcza przy zerowej przejrzystości co do tego, kto na tym zyskuje finansowo. Nikt z nas nie jest właścicielem piłki nożnej. Nie należy ona do FIFA, by mogła ją sprzedawać” – brzmi wtorkowe oświadczenie UEFA.
Jej kolejne stanowisko, opublikowane w środę w godzinach popołudniowych, jest może bardziej lakoniczne, ale kryć się w nim może zapowiedź próby kontrataku i przejęcia inicjatywy w zarządzaniu światowym futbolem.
„UEFA zdaje sobie sprawę, że istnieje znaczący i narastający sprzeciw wobec programu FIFA. FIFA nie może dalej wykorzystywać naszego sportu do wzbogacania siebie i swoich przyjaciół. Możemy rozwijać tę grę w odpowiedni sposób. Czas nadać priorytet związkom, klubom, ligom, zawodnikom i kibicom” – pisze UEFA w reakcji na pomysł Infantino.
Oświadczenie to jest też reakcją na wyciek listu szefa FIFA do krajowych federacji.
Według „Timesa”, Infantino poinformował krajowe federacje, że zatwierdzenie jego planu (do akceptacji potrzeba głosów ponad połowy z 211 federacji) oznacza uruchomienie programu finansowego o wartości 10 mld dol. Jeśli jednak federacje plan odrzucą, pula zostanie zmniejszona do 2,7 mld dol. – Na mocy tej propozycji w nadchodzącym cyklu rozpoczynającym się 1 stycznia 2027 r. każde stowarzyszenie członkowskie będzie miało możliwość uzyskania dostępu do kwoty 40 mln dol. – przekazał Infantino w liście do federacji. Czas na decyzje federacje mają do 19 września.
„Dziś dowiedzieliśmy się o terminie wyznaczonym przez FIFA dla stowarzyszeń na poparcie swoich propozycji lub wycofanie oferty jednorazowej wypłaty. To mówi wszystko, co musisz wiedzieć o tym planie” – komentuje UEFA. Zdalne spotkanie wszystkich europejskich federacji piłkarskich ma nastąpić jeszcze w tym tygodniu, według mediów jedną z rozważanych reakcji jest bojkot mundialu.