Polka biega tej zimy tak szybko, jak nikt inny na świecie, jest zdecydowaną liderką list. Podczas mistrzostw kraju w Toruniu pokonała 60 metrów w 6,99 sekundy – tylko dziewięć kobiet w dziejach tej konkurencji umiało to zrobić szybciej.
– Nauczyłam się cieszyć z biegania i sport wreszcie jest dla mnie najważniejszy – opowiada Swoboda z entuzjazmem. Ta dziewczyna z Żor ma dopiero 24 lata, ale w życiu przeżyła już sporo. Wystrojona w tatuaże, czasem opryskliwa czy humorzasta, zawsze z emocjami na wierzchu budziła skrajne reakcje. Podtapiały ją i fale hejtu, i entuzjazmu. Długo uczyła się, jak sobie z nimi radzić, i teraz czeka ją egzamin dojrzałości.
Bez toksycznych ludzi
Dziś ma sylwetkę sportową jak nigdy wcześniej. Sama przyznała, że schudła 9 kilogramów. Oczyściła też otoczenie. Chroni prywatność, przyznała, że pozbyła się z życia toksycznych ludzi. Tej zimy po każdym udanym starcie pędziła do trybun, gdzie siedzieli rodzice.
Teraz czeka ją start w Belgradzie, gdzie pięć lat temu zdobyła swój pierwszy medal w rywalizacji seniorów. Dobiegła do mety trzecia, po dyskwalifikacji Ukrainki Ołesi Powch dostała srebro. – Lubię wracać w miejsca, gdzie się dobrze czułam, a tam czułam się dobrze. Cały czas robimy postępy, najważniejsze, żeby dopisało zdrowie – mówi Swoboda.
Apetyt na złoto zaostrza fakt, że zawody w domu obejrzy potrójna mistrzyni olimpijska Jamajka Elaine Thompson-Herah. Najszybciej wśród zgłoszonych do startu biegała tej zimy Amerykanka Marybeth Sant-Price. Najszybciej, czyli o 0,05 sekundy wolniej od Swobody, a to na 60 metrów dużo.