Kibiców kusi hasło „wybierzmy przyszłość”. Mieli satysfakcję ze złotego medalu i halowego rekordu Europy (6,42 sekundy) Chambersa. Wolą nie pamiętać, że dla wielu jest on symbolem tego, co w sporcie najgorsze.
Jak uznać za uczciwego człowieka, który właśnie wrócił do lekkiej atletyki po dwuletniej karze za doping i biega szybciej niż wtedy, gdy każdy dzień – jak napisał w swej książce – zaczynał od śniadania z testosteronu?
Reakcje mediów były różne. „Times” zacytował opinię szwedzkich naukowców z uniwersytetu Umea: – Morfologiczne zmiany wywołane stosowaniem testosteronu i sterydów anabolicznych są długotrwałe, a być może nawet będą się utrzymywać do końca życia.
[srodtytul]Ożywcza szczerość[/srodtytul]
Gazeta uznała jednak zwycięstwo Chambersa w Turynie za „świetne” i stwierdziła, że zrehabilitowało go to w reprezentacji. Przyznanie się do stosowania sterydowych koktajli największy z poważnych brytyjskich dzienników nazwał „ożywczą szczerością”.