Faworyt do mistrzostwa świata skarżył się na kontuzję, ale postanowił wystartować w półfinale. Zawodnik, do którego należy rekord świata i najlepszy tegoroczny wynik był trzeci w eliminacjach, ale już wtedy uskarżał się na ból nogi.
- Przed paroma dniami podczas świętowania urodzin Fidela Castro obiecałem mu, że wrócę na Kubę ze złotym medalem i chcę dotrzymać słowa - mówił. W biegu półfinałowym upadł w połowie dystansu. Podeszli do niego członkowie obsługi mistrzostw, którzy znieśli go do szatni.
W walce o złoto nie wziął też Artur Noga. Polakowi niewiele zabrakło by zakwalifikować się do finału. Uzyskał w swej półfinałowej serii czwarty wynik 13,43 s i przegrał rywalizację o wejście do najlepszej ósemki "o włos".
Nieobecność faworyta wykorzystał zawodnik z Barbadosu Ryan Brathwaite. Do mistrzostwa wystarczył czas 13.14 s.'
[ramka][srodtytul] Finał - 110 m przez płotki mężczyzn[/srodtytul]