Portland Trail Blazers oficjalnie poinformowali o rozstaniu z Jeremym Sochanem. Decyzja zapadła tuż przed inauguracją sezonu zasadniczego NBA. Dla 23-letniego koszykarza oznacza to kolejną zmianę w karierze po odejściu z San Antonio Spurs i zakończeniu krótkiego pobytu w New York Knicks.
Jeremy Sochan zwolniony przed rozpoczęciem sezonu NBA
Sochan dołączył do zespołu z Oregonu latem, podpisując niegwarantowany kontrakt. Oznaczało to, że nie miał zapewnionego miejsca w drużynie ani gwarancji otrzymania wynagrodzenia. Musiał przekonać sztab szkoleniowy podczas przygotowań do rozgrywek, a ostateczna decyzja klubu okazała się dla niego niekorzystna.
Mimo występów przedsezonowych Polak nie wywalczył miejsca w składzie. Eurosport zwrócił uwagę, że szanse zawodnika mogły wzrosnąć w związku z kontuzją Shaedona Sharpe’a. Nie wystarczyło to jednak, by przekonać władze Portland do kontynuowania współpracy.
Czytaj więcej
Po pełnym dramaturgii meczu Maja Chwalińska pokonała zmagającą się z kontuzją Igę Świątek 7:5, 6:1 i po raz pierwszy w karierze awansowała do finał...
Od San Antonio Spurs do mistrzostwa z New York Knicks
Ostatnie miesiące przyniosły Sochanowi kilka istotnych zmian. Poprzedni sezon rozpoczął w San Antonio Spurs, których barwy reprezentował przez trzy i pół sezonu. Klub z Teksasu wybrał go w drafcie NBA w 2022 r. z dziewiątym numerem. Jak przypomniał Eurosport, Polak nie odgrywał jednak istotnej roli w planach trenera Mitcha Johnsona. Ostatecznie obie strony porozumiały się w sprawie rozwiązania kontraktu.
W lutym 2026 r. Sochan podpisał umowę z New York Knicks. Zespół zakończył rozgrywki jako mistrz NBA, dzięki czemu Polak również zdobył mistrzowski pierścień. Jego udział w sukcesie był jednak ograniczony. Według Eurosportu w finałowej serii przeciwko Spurs spędził na parkiecie nieco ponad trzy minuty.
Po zakończeniu sezonu drogi zawodnika i nowojorskiej drużyny się rozeszły. Przejście do Portland miało być dla niego okazją do odbudowania pozycji i uzyskania większej liczby minut. Kolejne zwolnienie sprawiło jednak, że jego przyszłość w lidze stanęła pod znakiem zapytania.
Czytaj więcej
Dopiero co skończyły się mistrzostwa Europy, a już w ten weekend rusza liga siatkarzy i to pod nową nazwą. Kibice na brak emocji narzekać nie będą.
Co dalej z Jeremym Sochanem? Możliwe scenariusze
Jak opisał Eurosport, po zwolnieniu Sochana możliwe było przejęcie jego niegwarantowanej umowy przez inny klub w ciągu 48 godzin. Jeśli żadna drużyna nie skorzystałaby z tej możliwości, Polak miałby status wolnego agenta i mógłby poszukiwać nowego pracodawcy.
Dotychczas Sochan rozegrał w NBA 228 spotkań, uzyskując średnio 9,9 punktu, 5,4 zbiórki i 2,5 asysty. Przed nim tylko trzech Polaków występowało w tych rozgrywkach: Cezary Trybański, Maciej Lampe i Marcin Gortat.