Drużyna, prowadzona przez Igora Milicicia, nie była uważana za jednego z faworytów turnieju. Wielu było takich, którzy wątpili, czy zdoła wyjść z grupy D, mając za rywali Czechy, Serbię, Finlandię, Izrael i Holandię. Cztery pierwsze drużyny mają w składach koszykarzy grających w lidze NBA albo z bogatym doświadczeniem na poziomie Euroligi.
W polskiej drużynie takich gwiazd brakuje. Jeremy Sochan przygotowuje się z San Antonio Spurs do pierwszego sezonu w najlepszej lidze świata i został na treningach w USA. Mateusz Ponitka jeszcze niedawno był kapitanem Zenita St. Petersburg, ale po ataku Rosji na Ukrainę rozwiązał umowę i przez kilka miesięcy był bez klubu. Nic dziwnego, że teraz podpisał trzymiesięczną umowę z przeciętnym włoskim klubem Pallacanestro Reggiana, ale po EuroBaskecie na pewno zgłoszą się po niego chętni.