[b]RZ: W poniedziałek wylatuje pan na igrzyska. Z nadzieją na medale po świetnym konkursie i drugim miejscu w Klingenthal?[/b]
[b]Adam Małysz:[/b] Wierzę, że jestem w stanie walczyć o medal. Ostatnie konkursy podniosły mnie na duchu.
[b]Co powiedział Simon Ammann w Klinghenthal, kiedy stał pan obok niego na podium?[/b]
Nie powiedział mi nic o medalu, ale na pewno na niego liczy. Kandydatów jest wielu. Ammann, Gregor Schlierenzauer, Anders Jacobsen. Muszę zachować spokój i mocno wierzyć.
[b]Pan jest spokojny, a pana rywale chyba ten spokój tracą. Boją się Małysza?[/b]
Nie powiedziałbym, że się boją. Doceniają moją pracę i wysiłek. To jest sympatyczne. Wiedzą doskonale, że nie jestem młodym zawodnikiem i muszę włożyć więcej wysilku, żeby odnieść sukces.
[b]Powiedział pan niedawno, że reszta świata dogoniła Austriaków, że nie mają już przewagi sprzętowej. Nie boi się pan, że konkurencja jeszcze trzyma coś w zanadrzu?[/b]
Jeżeli się dobrze skacze, to sam kombinezon niewiele pomaga, a jeśli się jest bez formy, to sam sprzęt za nas nie skoczy.
[b]Prezes Tajner twierdzi, że większe szanse ma pan na skoczni normalnej, zwłaszcza że jest podobna do tej w Szczyrku. [/b]
Nie nastawiam się szczególnie na ten konkurs. Dawniej mówiono o mnie, że nie jestem dobrym „latawcem”, a potrafiłem wygrywać na skoczniach mamucich. Więc czy skocznia normalna czy duża – bez różnicy. Jadę po medal.
[b]Jeden z amerykańskich magazynów typuje, że zdobędzie pan jeden brązowy medal, na skoczni K-90. [/b]
Cieszę się, że w ogóle jestem brany pod uwagę, jeśli chodzi o medale. To już jest jakiś sukces, ale będę mierzył wyżej.
[b]Oglądał pan konkurs w Willingen? Nie żałował pan, że tam nie startuje?[/b]
Na pewno zawsze, kiedy się ogląda konkurs przed telewizorem, jest takie zniecierpliwienie, że chciałoby się tam być, stanąć na rozbiegu. Ale już dawno założyliśmy, że w Willingen nie będę skakał, i trzeba było trzymać się planu.
[b]Jak będą wyglądały ostatnie dni przed startem w Vancouver?[/b]
[b]Da się jeszcze na miejscu cokolwiek poprawić?[/b]
Na szczęście czasu nie będzie za dużo, szybko zaczną się treningi przed piątkowymi kwalifikacjami, w sobotę już konkurs. Przede wszystkim muszę podtrzymywać w sobie wiarę, że to, co zrobiliśmy, przyniesie efekt.
[b]Wybrał pan już kombinezon?[/b]
Mam kilka sprawdzonych, które biorę do Kanady, i tam na miejscu wybiorę ten, w którym wystąpię. Kibiców proszę, żeby trzymali za mnie kciuki, tak jak zawsze. Nigdy się na nich nie zawiodłem.
[ramka][srodtytul]Puchar świata w Willingen[/srodtytul]
Adam Małysz wczoraj złożył ślubowanie w Warszawie, a dziś odlatuje do Kanady. Ostatni przed igrzyskami konkurs, w Willingen, wygrał Gregor Schlierenzauer. To jego 32. zwycięstwo w Pucharze Świata. Jedyny Polak w konkursie Grzegorz Miętus był 20. Drugie miejsce zajął Norweg Anders Jacobsen, a trzecie Niemiec Michael Neumayer. Niedzielną drużynówkę wygrali Niemcy. Polacy nie weszli do serii finałowej, skończyli konkurs na dziesiątej pozycji (startowało 14 drużyn). Drugie miejsce zajęli Norwegowie, trzecie Austriacy w rezerwowym składzie.
[i]—koło[/i][/ramka]