Dyskwalifikacje w skokach narciarskich czasem się zdarzają, ale to, co działo się w pierwszym konkursie pucharowym na fińskiej skoczni Rukatunturi, zdecydowanie przerosło normy: pan Gratzer za pomocą aparatu do mierzenia przepuszczalności powietrznej kombinezonów zdyskwalifikował w sobotę piątkę skoczków, trzech z Norwegii i dwóch ze Słowenii.
Najpierw pozbawił szansy walki o zwycięstwo liderów po pierwszej serii – Roberta Johanssona i Johanna Andre Forfanga, potem dodał jeszcze bardziej pikantną decyzję po serii finałowej – w zasadzie zdjął z podium drugiego w konkursie Mariusa Lindvika i trzeciego Petera Prevca, by na koniec po kilku kolejnych minutach zdyskwalifikować ósmego w klasyfikacji (przed karami) – Anze Semenica.