Reklama

Hubert Hurkacz w II rundzie US Open

Hubert Hurkacz awansował do II rundy US Open po tym jak w czwartym secie przy stanie 2:1 dla Polaka i prowadzeniu 3:0 w gemach jego rywal, Stefano Travaglii, skreczował - relacjonuje Onet.pl.
Hubert Hurkacz w II rundzie US Open

Foto: AFP

Wcześniej, aby dostać się do gry w US Open musiał przebrnąć kwalifikacje. Rozstawiony z numerem 6. Polak najpierw wygrał z Australijczykiem Johnem-Patrickiem Smithem 6:3, 6:2 oraz z Białorusinem Egorem Gerasimowem 7:6(5), 6:3. W decydującym meczu o awans do turnieju głównego wrocławianin pokonał Hiszpana Pedro Martineza 6:3, 6:3 - przypomina Onet.pl.

W starciu z Włochem Travaglią mógł się czuć faworytem z racji tego, że w rankingu ATP klasyfikowany jest na 109. miejscu, a jego przeciwnik na 141. pozycji. Dziewiąty Polak w historii US Open pierwszy set rozpoczął bardzo dobrze. Pierwszego gema wprawdzie przegrał, ale w kolejnych czterech nie dał rywalowi szans. Było 1:4 i dopiero wtedy Travaglia zdołał przełamać passę Hurkacza. Nie na długo jednak, bo zdołał urwać tylko gema. Hurkacz rozstrzygnął pierwszego seta na swoją korzyść, wygrywając 6:2.

Drugi set meczu rozgrywanego na korcie czternastym miał już nieco inny przebieg. Lepiej rozpoczął go Włoch, który szybko doprowadził do stanu 2:0 w gemach, a potem 3:1. Hurkacz wygrał kolejnego gema, ale następne już Travaglia i zbliżył się do zwyciężenia w całym secie. Polak nie dał rady w ostatnim gemie i włoski tenisista triumfował 6:2.

Trzeci set to walka gem za gem. Gdy pierwszego wygrał Hurkacz, wyrównał Włoch. Kiedy Travaglia był na prowadzeniu, polski zawodnik doprowadził do stanu 2:2. Później na odwrót i kolejne remisy 3:3 i 4:4. Gra dalej była wyrównana i niezbędny do rozegrania okazał się tie-break. Travaglia grał odważnie i sporo ryzykował, Hurkacz wolał ostrożniejsze zagrania. W tie-breaku potrzebna był gra na przewagi, po morderczej walce wygrał ją Polak.

Do czwartego seta obaj tenisiści przystąpili piekielnie zmęczeni. Włoch nawet zdawał się utykać na jedną nogę. Nadal jednak groźnie zagrywał. Do niektórych piłek już nawet nie dobiegał. Pierwszego gema wygrał zatem bez większych problemów Hurkacz. Dwa następne też. Jego rywal dosłownie słaniał się na nogach i wykorzystywał każdą możliwą przerwę, żeby oprzeć się o kolana i złapać oddech.

Reklama
Reklama

Po trzech gemach mecz nie był już kontynuowany. Travaglia wymagał natychmiastowej interwencji sztabu medycznego i masażystów, którzy udzielili mu pomocy jeszcze na korcie. Włoch skreczował.

W następnej rundzie Hubert Hurkacz zagra z lepszym z pary Marin Cilić - Marius Copil. Faworytem jest Chorwat, z którym polski tenisista mierzył się podczas French Open.

Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Tenis
Iga Świątek nie robi sobie przerwy po Australian Open. Kierunek: Katar
Tenis
Nie chcą się czuć jak w zoo. Gwiazdy tenisa mają dość kamer
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Tenis
Iga Świątek nie wygra Australian Open, Jelena Rybakina za silna
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama