Reklama

Iga w Paryżu: Ćwierćfinał zdobyty nocą

Nocny mecz Igi Świątek z Martą Kostiuk zakończył się po dwóch trudnych setach zwycięstwem Polki 6:3, 6:4. Teraz ćwierćfinał z Marią Sakkari.

Aktualizacja: 07.06.2021 23:07 Publikacja: 07.06.2021 23:04

Iga w Paryżu: Ćwierćfinał zdobyty nocą

Foto: PAP/ EPA/CAROLINE BLUMBERG

Łatwe mecze się skończyły. W poniedziałkowy wieczór przed Igą Świątek i Martą Kostiuk stanęło także wyzwanie związane z grą na wielkim i pustym korcie Philippe-Chatrier w ramach sesji nocnej. To doświadczenie lepiej zniosła Polka, ale doniesienia o tym, że w Kijowie wyrosła 18-letnia kandydatka na mocną tenisistkę, okazały się prawdziwe.

Marta Kostiuk, na razie niesiona sławą tej, która pokonała w Paryżu Garbine Muguruzę, ma już wiele cech przyszłej mistrzyni rakiety: jest odważna, odporna na chwilowe niepowodzenia, ma też cechy atletyczne dobrze pasujące do wymagań współczesnego tenisa. Spotkanie z Igą rozpoczęła jak obiecywała, od bezkompromisowych ataków i świetnych obron, które kazały się trochę niepokoić o losy pierwszego seta.

Niepokój trwał do stanu 3:3, potem było lepiej, gdyż tenis Igi Świątek, oprócz bezkompromisowości i siły zawiera też więcej wyobraźni i doświadczenia. To Polka częściej kierowała wymianami, przyspieszała i zmuszała rywalkę do błędów.

– Marta na początku meczu była wszędzie na korcie, jej obrona była niekiedy szalona, musiałam kończyć piłki po kilka razy. Oczywiście , że w sesji nocnej grało się inacze. Ciemne tło nieba i mocne światła lamp, to spora różnica. Niekiedy przy smeczach traciłam piłkę z oczu. Mam jednak nadzieję wystąpić jeszcze kiedyś w sesjach wieczornych, ale już z udziałem publiczności. Chociaż zdobyłam już tytuł w Paryżu, to ćwierćfinał Wielkiego Szlema, w singlu i deblu, to wciąż nie jest dla mnie zwykła sprawa. Oczywiście, że jestem zadowolona z takiego obrotu spraw – mówiła polska mistrzyni w odpowiedzi na kortowe pytania Cedrica Pioline'a.

Ćwierćfinał debla w parze z Bethanie Mattek-Sands zagra już we wtorek ok.13.30-14.00 (transmisja telewizyjna w polskim okienku w Eurosporcie). W środę zaś czeka Igę mecz z Marią Sakkari (18. WTA). Greczynka to tenisistka z mocnym ramieniem i twardym charakterem. Nie boi się nikogo, minę ma często groźniejszą niż potężny forhend, ale kilka znanych tenisistek (wśród nich Naomi Osaka w Miami) przekonało się w minionych miesiącach o zaletach jej coraz bardziej agresywnego tenisa.

Reklama
Reklama

Jeśli Maria opanuje własną moc, jest bardzo groźna, tym bardziej, że niesie ją także poczucie, że robi wiele dla kraju – jest w erze otwartego tenisa pierwszą grecką tenisistką w ćwierćfinale Wielkiego Szlema. W Paryżu wygrała z Katariną Zawacką, Jasmine Paolini, Elise Mertens oraz Sofią Kenin – w stylu podobnym do tego, jaki demonstrowała Iga w ubiegłorocznym finale z Amerykanką. W WTA Tour meczu Świątek – Sakkari jeszcze nie widziano.

Tenis
Słońce i optymizm. Iga Świątek nie może się doczekać gry w Australii
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Tenis
Iga święta spędza na korcie. W Chinach wzięła rewanż na Jelenie Rybakinie
Tenis
Austria, Uzbekistan, Australia. Rosyjskie tenisistki szukają nowych ojczyzn
Tenis
Tenisowa zabawa za pieniądze Gazpromu. W propagandowym turnieju zagrali nie tylko Rosjanie
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Tenis
Jelena Rybakina mistrzynią WTA Finals. Zarobiła na porządne wakacje
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama