Oczekiwano, że mecz Federera z Davidem Nalbandianem będzie najciekawszym z ćwierćfinałów i chyba nie było zawodu.
Może nawet po cichu liczono na kolejne zwycięstwo Argentyńczyka nad Szwajcarem, skoro w ubiegłym sezonie zdarzyło się to nawet dwa razy, ale fanów lidera rankingu światowego trzeba uspokoić – Federer zagrał najlepszy mecz w turnieju. Już słychać głosy, że trzeba szykować się na klasyk – finał z Nadalem.
Winę za porażkę w pierwszym secie szwajcarski tenisista może zrzucić na kilka dziwnych odbić piłki na nierównościach kortu i własne nerwy. Kiedy wzmocnił serwis i nabrał rozmachu w wymianach, wygrana przyszła szybko.Federer powtórzył po meczu wszystko to, co słyszymy od paru tygodni: że czuje się dobrze, że rośnie w siłę, że coraz lepiej biega po mączce. Nalbandian stracił tytuł pogromcy mistrza, ale bilans ich spotkań wciąż jest wyrównany: tylko 9 – 8 dla Szwajcara.
W hiszpańskim meczu Rafaela Nadala i Davida Ferrera nie było wątpliwości, kto jest lepszy. W pierwszym secie Nadal dał rywalowi wygrać tylko 14 piłek, w drugim więcej, ale meczbola wykorzystał za pierwszym razem.Najskromniej o swej formie wypowiedział się Nikołaj Dawydienko. Po wymęczonym zwycięstwie nad Igorem Andrejewem westchnął: – Chyba miałem szczęście, że wygrałem. Dawydienko gra w półfinale z Nadalem, więc asekuracja nie zaszkodzi.
1/4 finału: