Druga runda na Foro Italico, słońce, cyprysy, Zbigniew Boniek w pierwszym rzędzie widzów, ale nie było święta polskiego tenisa.
Rzadko ogląda się mecze, w których Agnieszka przegrywa własną bronią. Cetkovska to jedna z nielicznych specjalistek od obrony, małej gry, skrótów i zaskakujących zmian kierunku piłki.
Wiadomo, skąd biorą się jej zwycięstwa nad Polką (już cztery, bez przegranej) – jest niekiedy lustrzanym odbiciem Radwańskiej, a takich wyzwań, w dodatku na ciężkim korcie ziemnym, Agnieszka nie lubi tak samo, jak siły i agresji Azarenki.
Mimo wczesnej porażki Polka raczej pozostanie na trzecim miejscu na świecie. Rok temu odpadła w Rzymie także w II rundzie, jest więc na remis.
Rzymskie wakacje będą krótkie. Parę dni treningów i lot do Brukseli na turniej średniej wielkości (pula 637 tys. dol.), który w kalendarzu WTA zastąpił Warszawę. Jego termin jest niezbyt wygodny z powodu sąsiedztwa z Wielkim Szlemem w Paryżu (turniej Roland?Garros zaczyna się w niedzielę 27 maja).
Agnieszka jest w stolicy Belgii główną atrakcją, a na liście rezerwowych czekają blisko czoła kolejki Urszula Radwańska (wygrała wczoraj pierwszy mecz challengera w Pradze) i dużo dalej Marta Domachowska (przegrała w 1/8 finału w Saint Gaudens).
W środę w Rzymie grał też Łukasz Kubot. W dniu 30. urodzin przegrał z Tomasem Berdychem 4:6, 1:6. – Nie wygrałem z nim seta nawet na treningach – mówił o swym sławniejszym czeskim koledze.
Na Foro Italico zostali nam jeszcze debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.
Rzym. Turniej WTA. II runda:
P. Cetkovska (Czechy) – A. Radwańska (Polska, 3) 6:4, 4:6, 6:1; A. Medina-Garrigues (Hiszpania) – K. Woźniacka (Dania, 6) 6:4, 4:0, krecz;
Turniej ATP. II runda:
R. Federer (Szwajcaria, 3) – C. Berlocq (Argentyna) 6:3, 6:4; T. Berdych (Czechy, 7) – Ł. Kubot (Polska) 6:4, 6:1.