Reklama

Na Belgijki Radwańska skuteczna

Polka pokonała w Katowicach An-Sophie Mestach 6:3, 6:1. Czas na ćwierćfinał i mecz z Czeszką Klarą Koukalovą. Jak zawsze – o 20.15 w Spodku
Na Belgijki Radwańska skuteczna

Foto: AFP

Drugi mecz Agnieszki Radwańskiej trwał parę minut krócej niż pierwszy z Yaniną Wickmayer, panna Mestach okazała się tenisistką bojową, ale w sumie było bardzo podobnie – Polka kontrolowała spotkanie, widać, że ćwiczyła elementy agresywnej gry, nie wszystko wychodziło, ale na Belgijkę starczyło z nawiązką.

O krajance Kim Clijsters z Flandrii, wiedzieliśmy przed turniejem, że jest niemal dokładnie pięć lat młodsza od Radwańskiej, była nie tak dawno pierwszą juniorką świata (gdy wygrała Australian Open 2011 w singlu i deblu), ale kariera zawodowa nie przyniosła jej olśniewających sukcesów.

Turnieje ITF – tak, w nich była gwiazdą, wygrała sześć, lecz w większych zawodach, na razie się nie spełniła. Ranking na granicy pierwszej i drugiej setki to na razie granica dla An-Sophie nie do przejścia.

Gra w tenisa mocno, ale trochę za prosto, jak na normy Radwańskiej. Były w pierwszym secie chwile, gdy Mestach zyskiwała na chwilę przewagę, lecz ważne piłki wygrywała Agnieszka. Pani Ann Devries – trenerka An-Sophie, przed laty pierwsza Belgijka w pierwszej setce rankingu WTA, teraz także pani kapitan kobiecej reprezentacji, weszła na kort z radami już po czterech gemach.

Poradziła niewiele. Set 6:3 dla Polki, choć z kilkoma potknięciami, ale zdobyty dość pewnie. Drugi set zaczął się pod przełamania serwisu Belgijki, zaraz potem drugiego. An-Sophie kilka razy walnęła piłkę po smeczu w aut i zobaczyliśmy piłki meczowe. Trzecia była skuteczna.

Reklama
Reklama

Ćwierćfinał z Koukalovą (85. WTA) nie powinien budzić przesadnych obaw. Czeszka to była przez lata solidna firma, ale nie wydaje się być w formie na 9. rakietę świata. Grały w turniejach WTA dwa razy, dawno temu, gdy Polka była nastolatką, zawsze na kortach ziemnych. W 2006 roku w Warszawie Agnieszka wygrała 6:1, 6:2, w 2007 roku w Palermo 6:3, 6:4.

W innych czwartkowych meczach były chyba większe atrakcje (choć publiczność mniejsza), największe w spotkaniu Moniki Niculescu z Kirsten Flipkens. Belgijka po długim boju pokonała Rumunkę, której podcinany forhend zadziwia nawet najbardziej wyrozumiałych trenerów tenisa. Po drodze było dużo walki na spryt, szybkość i akcje przy siatce, w końcu polały się nawet łzy Moniki.

Gra dalej „szczęśliwa pokonana" z eliminacji Jelizawieta Kuliczkowa. Po rozbiciu Urszuli Radwańskiej Rosjanka trafiła na doświadczoną i solidną Kaię Kanepi (50. WTA) i jej też zafundowała taki ostrzał, że tenisistka z Estonii wywiesiła białą flagę.

W deblach została jedna Polka – Magda Linette grająca z Alize Cornet. Pokonały parę nr 2 – Klarę Koukalovą i Katerinę Siniakovą. Plan meczów piątkowych zaczynają w samo południe deblistki z Włoch i Czech (drugi półfinał deblowy z Magdą Linette, w sobotę).

Od 13.30 do wieczora kort w Spodku zajmują singlistki. Kolejność gier: Anna Karolina Schmiedlowa – Alizé Cornet, następnie nie przed 16.00 Kirsten Flipkens – Alison van Uytvanck, nie przed 18.00 Jelizawieta Kliuczkowa – Camila Giorgi i wreszcie nie przed 20.15 Agnieszka Radwańska – Klara Koukalova.

> Katowice. Turniej WTA (250 tys. dol.). 1/8 finału: A. K. Schmiedlova (Słowacja, 8) – K. Siniakova (Czechy) 6:1, 3:6, 6:3; J. Kuliczkowa (Rosja) – K. Kanepi (Estonia, 5) 6:1, 6:2; K. Flipkens (Belgia, 7) – M. Niculescu (Rumunia) 6:7 (6-8), 6:1, 6:4; A. Radwańska (Polska, 1) – A. S. Mestach (Belgia) 6:3, 6:1.
Pary ćwierćfinałowe: Radwańska – K. Koukalova (Czechy); Kuliczkowa – C. Giorgi (Włochy, 3); Flipkens – A. van Uytvanck (Belgia); Schmiedlova – A. Cornet (Francja, 2).
1/4 finału debla: G. Barbieri, K. Knapp (Włochy) – K. Jans-Ignacik, K. Mladenovic (Polska, Francja, 1) 6:3, 6:4; Y. Bonaventure, D. Schuurs (Belgia, Holandia) – O. Kałasznikowa, K. Marosi (Gruzja, Węgry) 7:6 (7-4), 6:3; L. Kiczenok, N. Kiczenok (Ukraina, 3) – M. Fręch, K. Kawa (Polska) 6:4, 4:6, 12-10; A. Cornet, M. Linette (Francja, Polska) – K. Koukalova, K. Siniakova (Czechy, 2) 7:5, 7:5.

Reklama
Reklama

Transmisje telewizyjne w Eurosporcie, Eurosporcie 2 i TVP Sport.

Tenis
Tenisowa wiosna zaczyna się w Kalifornii. Iga Świątek zagra o trzeci triumf w Indian Wells
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Tenis
Iga Świątek nie robi sobie przerwy po Australian Open. Kierunek: Katar
Tenis
Nie chcą się czuć jak w zoo. Gwiazdy tenisa mają dość kamer
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama