Jesień w Azji miała dla Hurkacza smak wyjątkowy. Polak walczył już o tytuł we wspomnianym Chengdu (ATP 250), później niewiele brakowało, żeby awansował do finału w Pekinie (ATP 500, przegrał tam z kontuzją), a teraz chciał kontynuować swoją znakomitą passę w Szanghaju (ATP 1000), rozprawiając się przy okazji z rywalami, z którymi dotąd miał duże problemy.

Kilka dni temu, w dziewiątej próbie, po raz pierwszy w karierze cieszył się ze zwycięstwa nad byłym liderem światowego rankingu Novakiem Djokoviciem. We wtorkowy wieczór w Chinach próbował odesłać do domu Davidovicha Fokinę.

Hurkacz – Davidovich Fokina. Popis Polaka w pierwszym secie

Z Hiszpanem nie miał wcześniej tak złego bilansu jak z Serbem (osiem porażek), ale dwie wygrane w siedmiu meczach sprawiały, że nie mógł być stawiany w roli faworyta.

Czytaj więcej

Rolki, marihuana i nowa królowa tenisa. US Open staje się fabryką rozrywki

Pierwszego seta Hurkacz rozegrał jednak w ekspresowym tempie. Miał ogromną przewagę, prowadził już nawet 5:0. To był popis Polaka, w jego grze działało wszystko.

W drugiej partii Davidovich Fokina obudził się, wyszedł na prowadzenie, a wkrótce przełamał Hurkacza. Wygrywał już 4:1, można było mieć obawy, czy w tym secie Polak zdoła jeszcze wrócić do gry. Nawiązał walkę, ale Hiszpan nie wypuścił już szansy z rąk.

Hurkacz wraca do Europy

To był dość szybki pojedynek, bez długich wymian, ale i tak do rozstrzygnięcia potrzebny był trzeci set – zdecydowanie najdłuższy, najbardziej wyrównany i emocjonujący. Znów dobrze zaczął Hurkacz, ale Hiszpan cały czas naciskał. Walczyli punkt za punkt. Zapowiadało się, że czeka nas tie-break. Tak też się stało. 

Czytaj więcej

Z Arabii Saudyjskiej do hali NBA. Gwiazdy tenisa przyjadą do Karoliny Północnej

W tie-breaku też nie brakowało dramaturgii. Przy stanie 6-6 wydawało się, że Davidovich Fokina doznał kontuzji, rzucając się do piłki, i może nie być w stanie kontynuować gry. Wstał, zacisnął zęby i ostatecznie zwyciężył, zachowując szansę na końcowy triumf.

Hurkacz wraca teraz do Europy. Przed nim seria turniejów halowych.