Świątek przyleciała do Chin już kilka dni temu, by lepiej przejść aklimatyzację. Po US Open, z którym pożegnała się w czwartej rundzie w niecodziennych okolicznościach, zrobiła sobie dłuższą przerwę od turniejów. Poświęciła ten czas na treningi z Francisco Roigem w Barcelonie.

W Pekinie Iga na początek ma wolny los, co oznacza, że na kort powinna wyjść dopiero w sobotę. Jej rywalką w drugiej rundzie będzie Chinka Xinyu Gao lub Węgierka Panna Udvardy, w czwartej Polka może wpaść na Ivę Jović (USA) lub Leylah Fernandez (Kanada), a w ćwierćfinale na Coco Gauff (USA).

Iga Świątek nadal z szansami na WTA Finals

Rok temu Iga odpadła w stolicy Chin w 1/8 finału, więc teraz będzie miała sporo punktów do zdobycia. Po starcie w Pekinie pojedzie do Wuhan, by zagrać w innym „tysięczniku” (12–18 października). Te dwa turnieje będą dla niej kluczowe. Mogą dać jej przepustkę do WTA Finals. Dla Świątek kończący rok turniej mistrzyń, w którym bierze udział osiem najlepszych zawodniczek sezonu, jest bardzo ważny. Występuje w nim regularnie od 2021 r., trzy lata temu tam triumfowała.

Czytaj więcej

Z Arabii Saudyjskiej do hali NBA. Gwiazdy tenisa przyjadą do Karoliny Północnej

W rankingu Race, uwzględniającym tegoroczne wyniki, Iga jest dziesiąta. O miejsce w WTA Finals powalczy z Karoliną Muchovą (Czechy) i Eliną Switoliną (Ukraina).

Awans zapewniły już sobie liderka i wiceliderka rankingu WTA, czyli Kazaszka Jelena Rybakina i Białorusinka Aryna Sabalenka. W tym roku turniej odbędzie się w miejscu doskonale znanym tenisistkom – w Indian Wells, w Kalifornii (8–15 listopada).

Czytaj więcej

Rolki, marihuana i nowa królowa tenisa. US Open staje się fabryką rozrywki

W Pekinie zobaczymy też cztery inne Polki: Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Katarzynę Kawę, która przeszła przez eliminacje, oraz Maję Chwalińską, która dotarła ostatnio w Singapurze aż do półfinału.

Maja, podobnie jak Iga, turniej w stolicy Chin zacznie od drugiej rundy i zmierzy się z lepszą z pary Caty McNally (USA) – Dajana Jastremska (Ukraina).