Rok temu rywalka 27-letniej tenisistki z Łodzi sprawiła jedną z największych niespodzianek w Melbourne, bo w drugiej rundzie wyeliminowała rozstawioną wówczas „z trójką” Jelenę Rybakinę. Panie w trzecim secie rozegrały wtedy najdłuższy tie-break w historii Wielkiego Szlema u pań. Przez blisko pół godziny żadna nie chciała się poddać. Zwycięstwo Blinkowej dały 22 punkty.
Tak spektakularnych meczów – i wyników – pochodząca z Moskwy tenisistka później już nie miała. Poza pokonaniem Jessiki Peguli w Indian Wells i Emmy Navarro w Hongkongu szybko odpadała z mniejszych i większych turniejów. Sezon zakończyła na 76. miejscu, 54 pozycje niżej niż rok wcześniej.