Ponad dwa miesiące temu - po porażce w czwartej rundzie z Jirzim Lehecką - podczas wzruszającej uroczystości został pożegnany przez organizatorów w Madrycie. W kolejnym turnieju, w Rzymie przegrał szybko w drugiej rundzie z Hubertem Hurkaczem. W Roland Garrosie wyeliminował go już w pierwszym spotkaniu późniejszy finalista Alexander Zverev.
Wiele wskazywało na to, że Hiszpan odbywa pożegnalne tournée. Znękany kontuzjami, po blisko półtorarocznej przerwie (grał na początku roku w Brisbane, gdzie znów doznał urazu), chciał jeszcze raz sprawdzić, czy organizm pozwoli mu zmierzyć się z tenisowymi wyzwaniami.