Dobę wcześniej polska tenisistka zagrała wyczerpujący mecz z Lindą Noskovą, podczas którego widać było, że Iga Świątek ma problem z warunkami gry w Miami, ale główne zasługi należy oddać Rosjance: zagrała pewnie, szybko, świetnie serwowała i kontrolowała grę zza końcowej linii.
Iga Świątek po porażce w Miami: „Poczułam się spięta”
– Na pewno jestem zawiedziona, bo myślałem, że tutaj, w Miami, będę grała lepiej, ale Aleksandrowa rozegrała niesamowity mecz i z pewnością była dzisiaj lepszą zawodniczką. Z wielkim trudem odczytywałam kierunki jej serwisów. Poczułam się trochę spięta, kiedy nie mogłam porządnie oddać piłkę na drugą stronę – mówiła liderka rankingu WTA.
Iga Świątek związku z porażką żadnych strat rankingowych nie poniesie (2790 punktów przewagi nad wiceliderką to znaczny zapas), główne rywalki – Aryna Sabalenka i Coco Gauff też już odpadły z turnieju. Marzenia o drugiej podwójnej koronie w turniejach amerykańskiej wiosny, czyli Sunshine Double, należy jednak odłożyć przynajmniej o rok. Przed Polką chwila przerwy na przegrupowanie i przygotowanie do gry na kortach ziemnych. Spodziewany powrót Igi do rywalizacji w WTA Tour nastąpi w znanym turnieju WTA 500 Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie (15-21 kwietnia).
Czytaj więcej
Rywalem Huberta Hurkacza był mieszkaniec Florydy, Sebastian Korda, syn Petra, mistrza Australian...
Jekaterina Aleksandrowa po raz drugi wygrała z Igą Świątek, ale pierwszy, gdy Polka jest numerem 1 na świecie. Rosjanka w zeszłym roku grała w ćwierćfinale, więc wyrównała to cenne osiągnięcie, w środę zmierzy się z Jessicą Pegulą (nr 5), która zwyciężyła Emmą Navarro 7:6 (7-1), 6:3.