Jannik Sinner pierwszym Włochem w finale Australian Open

Novak Djoković w tym roku nie wygra turnieju w Melbourne jedenasty raz. W półfinale lepszy był twardy góral z włoskiego Tyrolu. Jannik Sinner pokonał lidera rankingu światowego 6:1, 6:2, 6:7 (6-8), 6:3.

Publikacja: 26.01.2024 09:17

Jannik Sinner pierwszym Włochem w finale Australian Open

Foto: EPA/MAST IRHAM

Wynik może nieco zaskakiwać, w końcu było to dość zdecydowane zwycięstwo nad 10-krotnym mistrzem turnieju w Australii i 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym (na butach Novaka widniała liczba 24, gdyby ktoś zapomniał), ale kto widział ich niedawne boje w ATP Finals i Pucharze Davisa wiedział, że taka sytuacja może się zdarzyć. 

Sinner znów znalazł świetny sposób na Serba, znakomicie wykonał plan taktyczny, polegający na nieustannym odbieraniu rywalowi inicjatywy w wymianach. Miał argumenty – skuteczne podanie, szybkie nogi i siłę uderzeń oraz, to niespodzianka z początku meczu – także pomoc Djokovicia, który podbudował pewność siebie Włocha słabo zaczynając spotkanie. 

Australian Open. Jannik Sinner przerwał passę 33 zwycięstw Novaka Djokovicia

Przez dwa sety Jannik rządził na korcie Roda Lavera (i w obecności legendy na trybunie honorowej) jak chciał, dopiero w trzecim secie Novak zaczął grać jak potrafi, co tego dnia oznaczało, że dorównał młodszemu rywalowi, ale wciąż  go nie zdominował. W tie-breaku Sinner miał już piłkę meczową, z odrobiną szczęścia obronioną przez Djokovicia. 

Czytaj więcej

Jan Zieliński i Su-wei Hsieh pierwszymi zwycięzcami Australian Open 2024

Po piątkowym półfinale, w którym zdarzyła się też przerwa z powodu nagłej akcji medycznej na trybunach, gdy zasłabł jeden z kibiców, można śmiało powtarzać, że jedną z najważniejszych cech Jannika Sinnera jest umiejętność zachowania koncentracji. Włoch znakomicie potrafi zapominać o wszelkich przeciwnościach i niepowodzeniach w meczu, nie peszą go okrzyki wspierające rywala (grupa serbska na Rod Laver Arena była bardzo aktywna) ani wzrost jego formy.

W czwartym secie Jannik znów spokojnie robił swoje, skutecznie serwował (także drugi serwis bardzo mu pomagał), bez cienia zadyszki biegał do każdej piłki w dłuższych wymianach, nadal zmuszał Djokovicia do popełniania błędów. Gdy objął prowadzenie 3:1, zaraz potem 4:1, stało się jasne, że tylko jakaś kontuzja mogłaby mu odebrać zwycięstwo. 

Dopilnował, by nie przegrać własnego gema serwisowego, co wciąż nie było łatwe, gdyż po drugIej stronie siatki biegał mistrz returnu i kontrataku. Wygrał z serbskim mistrzem już trzeci raz w ciągu trzech miesięcy.  

Foto: EPA/MAST IRHAM

To już nie był ten młodzieniec, który prowadząc z Novakiem w ćwierćfinale Wimbledonu 2022 2-0 w setach, oddał trzy kolejne. Tym razem z uśmiechem przerwał passę 33 zwycięstw Djokovicia w Melbourne (trwała od 2018 roku), poprawił własne rekordy.  Oczywiście Serb pozostanie numerem 1 w rankingu ATP nawet bez zwycięstwa w Melbourne, a Jannik Sinner może będzie już numerem 3, choć w tym celu musi wygrać ostatni mecz w niedzielę i grać w nim z Alexandrem Zverevem, nie Daniiłem Miedwiediewem, obecnie trzecim tenisistą świata. 

Włosi się cieszą i to nawet podwójnie, gdyż w sobotnim finale debla zagrają jeszcze Simone Bolelli i Andrea Vavassori.  

Australian Open
Wyniki

Mężczyźni – 1/2 finału
J. Sinner (Włochy, 4) – N. Djoković (Serbia, 1) 6:1, 6:2, 6:7 (6-8), 6:3

Wynik może nieco zaskakiwać, w końcu było to dość zdecydowane zwycięstwo nad 10-krotnym mistrzem turnieju w Australii i 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym (na butach Novaka widniała liczba 24, gdyby ktoś zapomniał), ale kto widział ich niedawne boje w ATP Finals i Pucharze Davisa wiedział, że taka sytuacja może się zdarzyć. 

Sinner znów znalazł świetny sposób na Serba, znakomicie wykonał plan taktyczny, polegający na nieustannym odbieraniu rywalowi inicjatywy w wymianach. Miał argumenty – skuteczne podanie, szybkie nogi i siłę uderzeń oraz, to niespodzianka z początku meczu – także pomoc Djokovicia, który podbudował pewność siebie Włocha słabo zaczynając spotkanie. 

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Iga Świątek znów przegrywa z Jeleną Rybakiną. Nie będzie kolejnego porsche
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Tenis
Tenisowy klasyk. Iga Świątek zagra z Jeleną Rybakiną
Tenis
WTA Stuttgart. Iga Świątek wygrała z Emmą Raducanu i pędzi po kolejne porsche
Tenis
Wiadomo kiedy i z kim zagra Iga Świątek? To wielka gwiazda, która wraca do formy
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Tenis
Iga Świątek zaczęła sezon na kortach ziemnych. Wygrała w Stuttgarcie