Tenis w Cincinnati: Marketa pokonana, Iga w półfinale

W prestiżowym meczu tegorocznych mistrzyń wielkoszlemowych z Paryża i Londynu górą była Iga Świątek, która zwyciężyła Marketę Vondrousovą 7:6 (7-3), 6:1. Półfinałową rywalką Polki będzie Coco Gauff lub Jasmine Paolini.

Publikacja: 18.08.2023 19:20

Tenis w Cincinnati: Marketa pokonana, Iga w półfinale

Foto: AFP

Formalnie rzecz ujmując był to mecz pierwszej z dziesiątą rakietą świata, więc z tej i innych przyczyn wskazania były raczej na Igę, ale pewności, że Polka będzie lepsza od leworęcznej mistrzyni gry na trawie nikt nie miał. Marketa Vondrousova potrafi grać także na kortach twardych, jej forhend jest groźną bronią, już pierwsze piłki piątkowego ćwierćfinału pokazały, że ma też sporo determinacji, by pokazać, że jej pierwszy Wielki Szlem nie był skutkiem szczęśliwych okoliczności. 

Początek meczu wskazywał zatem na długi mecz, tym bardziej, że w połowie seta Świątek straciła kilka punktów po ostrych returnach rywalki, przewaga Czeszki utrzymała się do stanu 5:3j, ale wtedy nastąpiła zdecydowana kontra Igi. Można się spierać, czy to był słabszy czas serwisowy Markety, czy większa agresja Igi w odbijaniu podania rywalki – efekt był jeden: odrobiony jeden gem, potem drugi. 

Czytaj więcej

Tenis w Cincinnati: Iga lubi zwycięskie trzy sety

Szczególnie dynamiczny w tym dziele odrabiania strat był gem przy stanie 4:5 i podaniu Czeszki. Iga zagrała dwa potężne returny, rywalka dodała dwa podwójne błędy serwisowe i na tablicy po kilkudziesięciu sekundach pojawił się remis. Wskazywał na tie-break i tak się stało, ale wciąż krętą drogą: obie panie przełamały wzajemnie swe podania, za to w dogrywce niemal od razu dominowała Polka.

Po wygranej Iga natychmiast zniknęła w szatni z butelką wody i notesem. Ten zwyczaj staje się może czymś w rodzaju stałej procedury przygotowawczej przed drugim setem. Skutek jest, nie pierwszy raz, dobry. Drugi set był już bowiem znacznie bardziej przyjemny do oglądania przez kibiców Igi. Strata szansy wygranej na otwarcie meczu nieco zahamowała bojowość Czeszki, Świątek zaś dostała skrzydeł – nie tylko wydawała się dwa razy szybsza od rywalki na gorącym korcie, ale też znacznie bardziej precyzyjna i skoncentrowana na zdobywaniu punktów. 

Czytaj więcej

Iga i Hubert: teraz Cincinnati, potem Nowy Jork

Publiczność, z początku dość wolno zapełniająca krzesełka (w Cincinnati w południe było tak samo gorąco jak w Polsce), pod koniec rywalizacji stawiła się już licznie, miał kto oklaskiwać kolejny sukces liderki rankingu WTA. Flagi biało-czerwone i orły białe fruwały na głowami oglądających dość gęsto. 

Mecz Świątek – Vondrousova rozpoczął piątkowe ćwierćfinały turnieju Western & Southern Open na korcie centralnym. Po nich na ten kort wyszli Hubert Hurkacz i Alexei Popyrin. Rywalkę polskiej tenisistki wyłonić miało późniejsze spotkanie na Grandstandzie Coco Gauff – Jasmine Paolini. Pozostałe pary ćwierćfinałowe to Karolina Muchova – Marie Bouzkova oraz Ons Jabeur – Aryna Sabalenka. 

Formalnie rzecz ujmując był to mecz pierwszej z dziesiątą rakietą świata, więc z tej i innych przyczyn wskazania były raczej na Igę, ale pewności, że Polka będzie lepsza od leworęcznej mistrzyni gry na trawie nikt nie miał. Marketa Vondrousova potrafi grać także na kortach twardych, jej forhend jest groźną bronią, już pierwsze piłki piątkowego ćwierćfinału pokazały, że ma też sporo determinacji, by pokazać, że jej pierwszy Wielki Szlem nie był skutkiem szczęśliwych okoliczności. 

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
1010 meczów, w tym zwycięstwo z Igą Świątek. Alize Cornet kończy karierę
Tenis
Rafael Nadal odpadł z Roland Garros. Paryż będzie miał nowego króla
TENIS
Kibice krzyczeli: "Ona się boi!", ale Magdalena Fręch przegrała z Rosjanką wyklętą
Tenis
Do gry wkraczają Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Co zrobi Novak Djoković?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Tenis
Idze Świątek ubywają mocne rywalki, ale nie te najmocniejsze
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał