Reklama

Rafael Nadal - naprzód z pełną mocą

Hiszpan z uśmiechem rozpoczął drugą dziesiątkę zwycięstw w Monte Carlo. Ciąg dalszy nastąpi w Barcelonie.
Rafael Nadal wygrał w Monte Carlo jedenasty raz.

Rafael Nadal wygrał w Monte Carlo jedenasty raz.

Foto: AFP

Władca Monaco Albert II po raz jedenasty zszedł z loży książęcej, by wręczyć hiszpańskiemu mistrzowi puchar i czek na prawie milion euro. Widok jest znany od lat, ale podziwianie Rafaela Nadala w pełni mocy chyba nikogo nie nudzi. Organizatorzy przygotowali przed dekoracją krótki film dokumentujący pierwszą dziesiątkę sukcesów.

Potem był czerwony dywan, przemowy, podziękowania i hymn Hiszpanii oraz obietnica przyjazdu za rok. Ten tenisowy serial na Lazurowym Wybrzeżu przecież wcale nie musi się kończyć.

Finał przyniósł te same wrażenia, co poprzednie mecze Nadala. Kei Nishikori grał dobrze, ale zdobył w sumie 5 gemów (wynik: 6:3, 6:2 dla mistrza). Krótka chwila emocji była tylko na początku pierwszego seta: Japończyk prowadził 2:1 i serwował.

Po meczu można było dyskutować, co robi większe wrażenie – dynamika gry zwycięzcy, brak jakichkolwiek śladów kontuzji biodra, młodzieńcza werwa czy może zestaw niezwykłych osiągnięć statystycznych: 31. triumf w turnieju z cyklu ATP Masters 1000 (nikt nie ma więcej), 76. wygrana w cyklu ATP World Tour (54. na czerwonej mączce), 171. tydzień w roli lidera rankingu światowego (warunkiem koniecznym było zwycięstwo u księcia Alberta).

W deblu wygrali bracia Bob i Mike Bryanowie – zwyciężyli w finale parę Oliver Marach i Mate Pavić 7:6 (7-3), 6:3 – to już ich 116. wspólny sukces, 38. w turniejach rangi Masters 1000, drugi w tym roku. Za tydzień będą obchodzić 40. urodziny. To już chyba ich trzecia tenisowa młodość.

Reklama
Reklama

Rok temu widzieliśmy potrójną „La Décimę" Nadala: w Monte Carlo, Barcelonie i Paryżu. Teraz obowiązuje „La Undécima", czyli jedenastka, zatem mistrz pojedzie grać do stolicy Katalonii. W Barcelonie pojawią się niemal wszyscy znaczący uczestnicy turnieju w Monte Carlo, z Novakiem Djokoviciem włącznie.

Ciąg dalszy sezonu na kortach ziemnych oznacza także interesujące turnieje WTA Tour. Najbardziej znane tenisistki (m.in. Maria Szarapowa, Simona Halep i Garbine Muguruza) pojawią się w nadchodzącym tygodniu w Stuttgarcie.

Agnieszka Radwańska poleciała na mniejszą imprezę do Stambułu. Będzie rozstawiona z nr 3 (za Karoliną Woźniacką i Swietłaną Kuzniecową), pierwszy mecz zagra z Donną Vekić.

Tenis
Iga Świątek nie zagra w półfinale Indian Wells. Spadnie w rankingu WTA
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Tenis
Iga Świątek w ćwierćfinale Indian Wells 2026
Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama