W finale singla drobna Polka z Krakowa Marta Kowalska nie miała szans z potężniejszą Litwinką Mikulskyte. W pierwszym secie Polka patrzyła, jak przeciwniczka zdobywa punkty, nie mogąc nic na to poradzić. Ale pasja, z jaką usiłowała dogonić przegrane piłki, daje nadzieję, że ona też będzie jeszcze zwyciężać.
Finał chłopców był znacznie ciekawszy. Mateusz Terczyński z Wrocławia i Słowak Matej Buril wyglądali na korcie jak bracia. Podobnie zbudowani, podobnie ubrani i grający na zbliżonym poziomie. Kiedy wydawało się, że Słowak wygra pierwszego seta, Terczyński dogonił rywala, a potem zdeklasował go w tie-breaku 7-0. W drugim secie Polak już nie był tak skuteczny, a w trzecim opadł z sił i teraz on przegrał do zera. – Żałuję, bo już raz Burila pokonałem – powiedział Terczyński po meczu.
Turniej Tomaszewski Cup by BNP Paribas jest wpisany do kalendarza Europejskiej Federacji Tenisowej. Bohdan Tomaszewski osobiście wręczał nagrody, gratulował zwycięzcom, a dla pokonanych miał dobre słowo: „Nie tyle przegraliście, ile nie zwyciężyliście. Przynajmniej tym razem".
Finały
Kadetki:
Justina Mikulskyte (Litwa) – Marta Kowalska (Polska) 6:0, 6:3,
Kadeci:
Matej Buril (Słowacja) - Mateusz Terczyński (Polska) 6:7 (0-7), 6:4, 6:0,
Debel kadetek:
Stanisz, Żórawska (Polska, 4) - Kerezaite, Mikulskyte (Litwa, 1) 4:6, 7:6 (9-7), 10-6,
Debel kadetów:
Duś, Hurkacz (Polska) - Bugailiskis, Zvikas (Litwa, 2) 7:6 (7-4), 6:4.
„Rzeczpospolita" była patronem prasowym turnieju.