Seria wypadków wyklucza sławy z rywalizacji w alpejskim PŚ

W ciągu minionych dwóch tygodni poważne wypadki na trasach alpejskich mieli Mikaela Shiffrin, Aleksander Aamodt Kilde, Petra Vlhova, Alexis Pinturault i Corinne Suter – złote medalistki i medaliści igrzysk lub mistrzostw świata

Publikacja: 30.01.2024 10:08

Mikaela Shiffrin

Mikaela Shiffrin

Foto: AFP

Tej zimy nie ma igrzysk ani mistrzostw świata, lecz świat alpejski przeżywa wyjątkową passę kontuzji, upadków i urazów, które w niektórych przypadkach doprowadziły już sporą grupę sportowców do przedwczesnego zakończenia sezonu. 

Shiffrin, która niezwykły rekord zwycięstw w Pucharze Świata doprowadziła już do liczby 95, podczas piątkowego zjazdu w Cortinie na trasie, która będzie wykorzystywana podczas igrzysk olimpijskich w 2026 roku, z dużą prędkością uderzyła w siatkę zabezpieczającą. Uniknęła poważnej kontuzji nogi, napisała w mediach społecznościowych, że jest wdzięczna losowi, że nie było gorzej. Nie jest jednak jasne, kiedy powróci na stoki alpejskie. Suter zatrzymała się w połowie tego zjazdu, trzymając się za lewe kolano. Zerwała więzadło krzyżowe, uszkodziła łąkotkę, wypadła z gry do końca zimy. 

Czytaj więcej

Alpejski Puchar Świata. Jak slalom gigant to widać Polki

W poprzedni weekend zakończył się sezon Vlhovej. Słowaczka w pozornie niegroźnej sytuacji zerwała więzadła w prawym kolanie podczas slalomu giganta przed własnymi widzami w Jasnej na Słowacji. Nieobecność Vlhovej pozostawia wielką dziurę w obecnym obrazie narciarstwa alpejskiego. Waleczny duch i mistrzostwo techniczne uczyniły Petrę ulubienicą wielu kibiców, a rywalizacja z Shiffrin, przenosząca obie alpejki na coraz wyższy poziom, stała się jedną z najbardziej fascynujących narracji w sportach zimowych.

Harmonogram do wymiany

Niewiele wcześniej Pinturault i Kilde mieli urazy kończące sezon podczas ścigania się w Wengen. Norweg musiał przejść pilną operację, aby naprawić poważne skaleczenie i uszkodzenie nerwu w prawej łydce oraz dwa zerwane więzadła w prawym ramieniu. Marco Schwarz, były mistrz świata, który wcześniej prowadził w klasyfikacji generalnej PŚ, nie dotarł nawet do stycznia. Pod koniec grudnia doznał kontuzji kolana na wyboistym zjeździe w Bormio.

Cortina była pechowa nie tylko dla Shiffrin i Suter. W sobotę upadła tam Amerykanka Bella Wright (skończyło się na siniakach i skaleczeniu na brodzie), po utracie kontroli nad nartami  zrezygnowała z rywalizacji znana czeska mistrzyni nart i snowboardu Ester Ledecka. Niemka Kira Weidle i Szwajcarka Joana Haehlen również upadły, dla Haehlen zawody skończyły się nogą w gipsie i zerwaniem więzadeł. Zawody zostały przerwane, choć do końca zostały jedynie dwa przejazdy, po tym, jak Ania Monica Caill z Rumunii wpadła w siatki zabezpieczające.

Dla większości alpejek i alpejczyków odpowiedź na pytanie skąd ten wysyp kontuzji jest oczywista. To przeładowany harmonogram w styczniu po odwołaniu wielu wyścigów z początku zimy. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zaplanowała dwa zjazdy dla mężczyzn w Wengen i Kitzbühel, a także dwa zjazdy dla kobiet w Cortinie. Każdy z tych startów poprzedzają liczne sesje treningowe, więc nie ma chwili, by odpocząć od jazdy z wielką prędkością po ekstremalnych trasach PŚ. 

Może pomoże specjalna bielizna i poduszki

– Wyścigi, podróże, sesje treningowe, presja, stres. Czas zastanowić się nad tym harmonogramem – powiedziała agencji AP Federica Brignone, kolejna była liderka pucharowej klasyfikacji generalnej, która w piątek też uległa wypadkowi (choć bez obrażeń). 

Czytaj więcej

Slalom gigant w Kranjskiej Gorze. Valerie Grenier wygrywa, Polki punktują

– Rozmowa wyłącznie o liczbie wyścigów nie wyczerpuje tematu. Istnieje mnóstwo powodów wpływających na naszą wydajność. To prawda, że harmonogram jest bardzo napięty, ale tak jest od lat. Nawet jeśli nie ma wyścigów, wszyscy sportowcy trenują. Większy stres wynika z też innych obowiązków związanych z naszym sportem. Teraz sportowiec musi wykonywać wiele zadań jednocześnie i martwić się o swój wizerunek i marketing. A doby nadal trwają 24 godziny – twierdzi Lara Gut-Behrami, mistrzyni olimpijska w supergigancie i była zwyciężczyni klasyfikacji generalnej PŚ.

Na razie nie słychać, by FIS podejmowała jakieś nowe działania związane z zapobieganiem urazom i kontuzjom na stokach. Tyle dobrego, że z powodu złych warunków atmosferycznych odwołano dwa zjazdy męskie zaplanowane w Chamonix. Niektórzy narciarze podpowiadają, że może czas wprowadzić obowiązkową bieliznę odporną na przecięcia (na razie jest wymagana tylko podczas slalomów równoległych), ale część zjazdowców tego nie chce, bo ta bielizna spowalnia jazdę. Z podobnych przyczyn nie ma też powszechnego poparcia do stosowania pod kombinezonami poduszek bezpieczeństwa, które też mogłyby dać skuteczną ochronę.

Tej zimy nie ma igrzysk ani mistrzostw świata, lecz świat alpejski przeżywa wyjątkową passę kontuzji, upadków i urazów, które w niektórych przypadkach doprowadziły już sporą grupę sportowców do przedwczesnego zakończenia sezonu. 

Shiffrin, która niezwykły rekord zwycięstw w Pucharze Świata doprowadziła już do liczby 95, podczas piątkowego zjazdu w Cortinie na trasie, która będzie wykorzystywana podczas igrzysk olimpijskich w 2026 roku, z dużą prędkością uderzyła w siatkę zabezpieczającą. Uniknęła poważnej kontuzji nogi, napisała w mediach społecznościowych, że jest wdzięczna losowi, że nie było gorzej. Nie jest jednak jasne, kiedy powróci na stoki alpejskie. Suter zatrzymała się w połowie tego zjazdu, trzymając się za lewe kolano. Zerwała więzadło krzyżowe, uszkodziła łąkotkę, wypadła z gry do końca zimy. 

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sporty zimowe
Joe Biden nagrodzi Polkę. Magdalena Łuczak i jej amerykański sen
Sporty zimowe
Puchar Stanleya. Historyczny sukces Florida Panthers
Sporty zimowe
Koniec mistrzostw świata dla hokeistów z Polski. "Niedosyt, a nie rozczarowanie"
HOKEJ NA LODZIE
Dlaczego Polacy przegrali mistrzostwa świata i co dalej z reprezentacją?
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Sporty zimowe
Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Krystian Dziubiński: Złość w nas kipiała