Bez Bolta, ale z atrakcjami

Rusza liga najszybszych, najwyżej skaczących i najdalej rzucających sportowców świata. Dwunasta lekkoatletyczna Golden League, i ostatnia, bo za rok będzie już Diamentowa. Start w niedzielę w Berlinie, na bieżni, gdzie lekkoatleci wrócą za dwa miesiące na mistrzostwa świata

Publikacja: 12.06.2009 21:33

To będzie kolejna już zmiana reguł w zabawie, która zaczęła się w 1998 roku jako Golden Four, ze sztabkami złota w puli nagród, jako pomysł na coś w rodzaju lekkoatletycznej Ligi Mistrzów. W tym roku mityngów będzie jeszcze sześć, w przyszłym już dwanaście, a może nawet 14. Cały cykl będzie od 2010 r. trwał dłużej, nie tylko przez niespełna trzy letnie miesiące, jak teraz. Zaczynająca się w niedzielę Złota Liga objedzie tylko Europę, od Berlina po Brukselę. Diamentowa będzie też w Japonii, Chinach, USA i na Bliskim Wschodzie. W banku Złotej Ligi oprócz bardzo wysokich stawek za sukcesy w poszczególnych mityngach jest też milion dolarów do podziału dla sportowców, którzy wygrają swoją konkurencję w każdej z sześciu imprez. W Diamentowej czterokaratowy diament o wartości ok. 65 tysięcy euro dostanie zwycięzca klasyfikacji w każdej konkurencji. Najważniejsze się jednak nie zmieni: czy w blasku złota, czy diamentów, ten cykl gromadzi to, co najlepsze w lekkiej atletyce.

Legendarne mityngi – jak ten w Berlinie, rozgrywany już 68. raz – i najlepszych sportowców. A przed telewizorami kibiców ze 180 krajów.

Golden League obejmuje w tym roku dziesięć konkurencji. Pięć męskich: biegi na 100 m, 400 m, 3000 m/5000 m, 110 m przez płotki i rzut oszczepem. Pięć kobiecych: 100 m, 400 m, 100 m przez płotki, skok wzwyż i skok o tyczce z udziałem Anny Rogowskiej i Moniki Pyrek. Milion dolarów to najwyższa nagroda w lekkoatletyce i tylko trzy razy zdarzyło się w Złotej Lidze, że nie trzeba było jej dzielić. W 2003 jedyną, której udało się wygrać w każdych zawodach, była Maria Mutola na 800 m, w 2005 Tatiana Lebiediewa w skoku w dal, a rok temu fenomenalne objawienie biegu na 800 m, Kenijka Pamela Jelimo. Żaden mężczyzna jeszcze banku samodzielnie nie rozbił.

Oprócz konkurencji obowiązkowych są w każdym mityngu również dodatkowe, wybierane przez gospodarza. W Berlinie będzie nią m.in. rzut dyskiem z udziałem pięciu najlepszych dyskoboli igrzysk w Pekinie, w tym wicemistrza Piotra Małachowskiego. Berlin dodał też do programu od siebie skok w dal i bieg na 1500 m mężczyzn, kobiece pchnięcie kulą oraz sztafety sprinterskie (pobiegną w nich Polacy i Polki). Smak inauguracji psuje nieco brak w Berlinie króla lekkoatletyki Usaina Bolta. On na niebieskiej bieżni Stadionu Olimpijskiego pojawi się dopiero podczas mistrzostw świata, które zostaną tutaj rozegrane od 15 do 23 sierpnia. Bolt ma swój plan przygotowań do mistrzostw i swoje zobowiązania startowe. Czytaj: swoje oczekiwania co do wysokości tzw. startowego. Na razie odpowiednią stawkę zaproponowali tylko organizatorzy czwartego mityngu Golden League, w Paryżu, i tam 17 lipca Bolt wystartuje. W Berlinie nie będzie też największych rywali Jamajczyka: jego rodaka Asafy Powella i Amerykanina Tysona Gaya. Atrakcji jednak nie zabraknie. Mityngiem w Berlinie sezon rozpocznie rekordzistka świata w skoku wzwyż (5,05), mistrzyni Jelena Isinbajewa. Biegnie podwójny mistrz z Pekinu na 5000 i 10 000 m Kenenisa Bekele. Mistrzyni świata w skoku wzwyż Chorwatka Blanka Vlasić zmierzy się z Niemką Ariane Friedrich, jedyną zawodniczką, która ją w ubiegłorocznej Golden League pokonała, odbierając jej szansę na główną nagrodę. Mistrz olimpijski w rzucie oszczepem Norweg Andreas Thorkildsen stoczy kolejny wielki pojedynek z Finem Tero Pitkämäkim.

Berliński mityng będzie jedynym niedzielnym w Golden League. Potem lekkoatleci będą już, jak każe tradycja, rywalizować w piątki: 3 lipca w Oslo, 10 w Rzymie, 17 w Paryżu, 28 sierpnia w Zurychu i 4 września w Brukseli.

[i]Transmisja o 15 w Canal+ Sport, w Eurosporcie od 18, retransmisja w TVP Sport o 22.30.[/i]

To będzie kolejna już zmiana reguł w zabawie, która zaczęła się w 1998 roku jako Golden Four, ze sztabkami złota w puli nagród, jako pomysł na coś w rodzaju lekkoatletycznej Ligi Mistrzów. W tym roku mityngów będzie jeszcze sześć, w przyszłym już dwanaście, a może nawet 14. Cały cykl będzie od 2010 r. trwał dłużej, nie tylko przez niespełna trzy letnie miesiące, jak teraz. Zaczynająca się w niedzielę Złota Liga objedzie tylko Europę, od Berlina po Brukselę. Diamentowa będzie też w Japonii, Chinach, USA i na Bliskim Wschodzie. W banku Złotej Ligi oprócz bardzo wysokich stawek za sukcesy w poszczególnych mityngach jest też milion dolarów do podziału dla sportowców, którzy wygrają swoją konkurencję w każdej z sześciu imprez. W Diamentowej czterokaratowy diament o wartości ok. 65 tysięcy euro dostanie zwycięzca klasyfikacji w każdej konkurencji. Najważniejsze się jednak nie zmieni: czy w blasku złota, czy diamentów, ten cykl gromadzi to, co najlepsze w lekkiej atletyce.

Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?