– Znaleźliśmy się na liście zgłoszeń i zamierzamy się ścigać. Pracujemy nad samochodem, budujemy zespół. Naprawdę nie przykładamy zbyt wielkiej uwagi do polityki, ponieważ nie jesteśmy w nią zamieszani – odniósł się [link=http://www.rp.pl/artykul/60514,322582_Powazna_grozba_rozlamu.html" "target=_blank]do rozłamu w Formule 1[/link], Peter Windsor.

Według niego ścigająca się w IndyCar Series Danica Patrick jest poważną kandydatką by zasiąść w fotelu kierowcy teamu. Ale ma sporo konkurentów. – Na naszej liście znajduje się Danica, która jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym kierowcą ze Stanów Zjednoczonych w IndyCar (27-latka zajmuje piąte miejsce w generalce – przyp. f1.pl). Interesują nas także Marco Andretti, Graham Rahal, Ryan Hunter-Reay, Jonathan Summerton - wyjawił Windsor.

Amerykański zespół chce dać szansę kierowcom z USA, którzy zdaniem Windsora w innych teamach nie dostaliby jej nawet za milion lat.