Lato ze skokami może nie wszystkich przekonało do wielkiego optymizmu na starcie zimy, ale czemu nie wierzyć: piątka polskich skoczków miała zagwarantowane starty w Pucharze Świata z racji rankingu, dwa kolejne miejsca dały udane starty w Letnim Pucharze Kontynentalnym.
Siedmiu wspaniałych na konkurs otwarcia w Klingenthal to wedle decyzji trenera reprezentacji Łukasza Kruczka: Kamil Stoch (9. miejsce w minionym PŚ), Piotr Żyła (19.), Klemens Murańka (42.), Jan Ziobro (50.), Dawid Kubacki (53.), Maciej Kot (65.) i Bartłomiej Kłusek. Nazwiska znane, forma ma być znacznie lepsza niż w ubiegłym roku, tak twierdzą szkoleniowcy, potwierdzają prezes PZN Apoloniusz Tajner i sami skoczkowie.
– Byłbym zadowolony, gdyby nowy sezon okazał się lepszy niż 2013/2014, nasz najlepszy w historii. Mamy wielu zawodników na poziomie, który pozwala zdobywać punkty w Pucharze Świata. Zgrupowanie w Oberhofie pokazało, że przejście ze skakania letniego i zimowego nie stanowi dla żadnego z chłopaków najmniejszego problemu – mówił przed wylotem do Klingenthal Łukasz Kruczek.
– Całe lato zmagałem się z problemami technicznymi, ale teraz mam poczucie, że jestem dobrze przygotowany do zimy. Realnie patrząc, uważam, że stać mnie na miejsce na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata – zapewniał dwukrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch.
Prolog drużynowy na skoczni w Klingenthal zacznie się w sobotę o 16.15, dzień później o 14.00 pierwszy konkurs indywidualny. Potem niemal co tydzień podobne atrakcje, aż do wielkiego finału w marcu w Planicy. W sumie zima ze skokami narciarskimi trwać będzie 121 dni, podczas których zobaczymy (jak aura pozwoli) 31 konkursów indywidualnych i sześć drużynowych w Pucharze Świata. Do tego dochodzą trzy dni w środku stycznia na mistrzostwa świata w lotach w Bad Mitterndorf oraz mistrzostwa krajowe.