Reklama

Siedmiu wspaniałych

Zaczynają: duża skocznia w Klingenthal, w sobotę konkurs drużynowy, w niedzielę indywidualny.

Publikacja: 18.11.2015 20:55

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Maciej Kot – ta czwórka w roku 2013 zdobyła brązowe medale

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Maciej Kot – ta czwórka w roku 2013 zdobyła brązowe medale mistrzostw świata. Skaczą nadal i stać ich na więcej

Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak

Lato ze skokami może nie wszystkich przekonało do wielkiego optymizmu na starcie zimy, ale czemu nie wierzyć: piątka polskich skoczków miała zagwarantowane starty w Pucharze Świata z racji rankingu, dwa kolejne miejsca dały udane starty w Letnim Pucharze Kontynentalnym.

Siedmiu wspaniałych na konkurs otwarcia w Klingenthal to wedle decyzji trenera reprezentacji Łukasza Kruczka: Kamil Stoch (9. miejsce w minionym PŚ), Piotr Żyła (19.), Klemens Murańka (42.), Jan Ziobro (50.), Dawid Kubacki (53.), Maciej Kot (65.) i Bartłomiej Kłusek. Nazwiska znane, forma ma być znacznie lepsza niż w ubiegłym roku, tak twierdzą szkoleniowcy, potwierdzają prezes PZN Apoloniusz Tajner i sami skoczkowie.

– Byłbym zadowolony, gdyby nowy sezon okazał się lepszy niż 2013/2014, nasz najlepszy w historii. Mamy wielu zawodników na poziomie, który pozwala zdobywać punkty w Pucharze Świata. Zgrupowanie w Oberhofie pokazało, że przejście ze skakania letniego i zimowego nie stanowi dla żadnego z chłopaków najmniejszego problemu – mówił przed wylotem do Klingenthal Łukasz Kruczek.

– Całe lato zmagałem się z problemami technicznymi, ale teraz mam poczucie, że jestem dobrze przygotowany do zimy. Realnie patrząc, uważam, że stać mnie na miejsce na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata – zapewniał dwukrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch.

Prolog drużynowy na skoczni w Klingenthal zacznie się w sobotę o 16.15, dzień później o 14.00 pierwszy konkurs indywidualny. Potem niemal co tydzień podobne atrakcje, aż do wielkiego finału w marcu w Planicy. W sumie zima ze skokami narciarskimi trwać będzie 121 dni, podczas których zobaczymy (jak aura pozwoli) 31 konkursów indywidualnych i sześć drużynowych w Pucharze Świata. Do tego dochodzą trzy dni w środku stycznia na mistrzostwa świata w lotach w Bad Mitterndorf oraz mistrzostwa krajowe.

Reklama
Reklama

Polska będzie mogła wystawić w PŚ siódemkę w Klingenthal, Kuusamo, Lillehammer, Niżnym Tagile i Engelbergu, czyli tzw. pierwszym okresie rywalizacji. Co dalej, zadecyduje bieżąca klasyfikacja pucharowa.

Dla polskich kibiców ważne jest także to, że nadgryziona zębem czasu Wielka Krokiew w Zakopanem uzyskała homologację FIS na jeszcze jeden sezon, zatem zakopiański Puchar Świata odbędzie się wedle planu: 23 stycznia skoki drużynowe i 24 stycznia 2016 r. – indywidualne. Potem staruszkę Krokiew czeka duża renowacja: powiększenie (do HS 140), przebudowa najazdu, zmiana profilu zeskoku i kąta nachylenia progu, wszystko do stycznia 2017 r. Druga ważna data do zapamiętania to 4 i 5 marca 2016 r. – czas dwóch konkursów indywidualnych PŚ na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.

Miniona zima pod względem emocji nie zawiodła: zdobywcę Pucharu Świata Severina Freunda poznaliśmy dopiero po ostatnim konkursie, drugi w klasyfikacji Słoweniec Peter Prevc zdobył tyle samo punktów co Niemiec. W rywalizacji drużynowej Niemcy wyprzedzili Norwegów zaledwie o 37 punktów (Polacy na szóstym miejscu stracili 3251).

Wróżenie z letnich startów zwykle się nie sprawdza (nie wszyscy skaczą na igelicie), ale kilka wskazówek jest: dobrze pokazał się w paru startach Freund, widać było zaangażowanie Petera Prevca, choć lepiej skakał Robert Kranjec.

Austriacy jak zawsze widzą na podium Gregora Schlierenzauera, Stefan Kraft to też dobra marka. Norwegowie bez Andersa Bardala i Andersa Jacobsena z musu stawiają na młodych. Japończyków cieszy niespodziewane zwycięstwo w letnim cyklu Grand Prix Kento Sakuyamy, ale jest też dobra wiadomość dla miłośników klasyki – 43-letni Noriaki Kasai wciąż będzie robić swoje, tak samo jak 34-letni szwajcarski inżynier Simon Ammann.

Nie ma niepokoju w kwestii transmisji telewizyjnych. Eurosport 1 i Eurosport 2 pokażą wszystkie konkursy (i kwalifikacje) PŚ z częstym komentarzem Adama Małysza, ale TVP po pomyślnych negocjacjach z właścicielami praw ma w ofercie też prawie wszystko, co warto oglądać zimą (także łyżwy i narty biegowe) do 2018 r. W tym sezonie oznacza to m.in. 29 transmisji skoków w TVP 1 i TVP Sport (bez konkursów w Sapporo i Ałma Acie) plus bonus – konkurs przedświąteczny w Wiśle.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama