Reklama

Tour de France: Majka pierwszy w klasyfikacji górskiej

Tour de France: Rafał Majka po pięknej walce zajął drugie miejsce na 15. etapie, ale ponownie jest pierwszy w klasyfikacji górskiej.

Aktualizacja: 17.07.2016 20:54 Publikacja: 17.07.2016 19:54

Rafał Majka trzeci raz w tegorocznym wyścigu stanął na podium

Rafał Majka trzeci raz w tegorocznym wyścigu stanął na podium

Foto: AFP

W Tour de France Majka lubi właśnie takie etapy. Muszą być góry, najlepiej kilka i to spore, dystans nie za duży, tak, by utrzymywało się wysokie tempo, do tego przyjemna słoneczna pogoda, najlepiej, żeby meta wyznaczona była na wzniesieniu. W takich warunkach w 2014 roku odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Wielkiej Pętli w alpejskiej miejscowości Risoul, kolejne w pirenejskim kurorcie Saint-Lary-Soulan, a rok później w znów w Pirenejach w Cauterets, w drodze do którego jako pierwszy przejechał słynną przełęcz Tourmalet.

W niedzielę wyścig odbywał się w górach Jura, odchodzących na północ od Alp, w pobliżu Rodanu. Piękna trasa w malowniczej krainie. Dystans liczył 160 km, po drodze organizatorzy wyznaczyli aż sześć górskich premii, pogoda wakacyjna, finisz na płaskim terenie. – To najtrudniejszy etap w tegorocznym tourze – zapowiadał w „L'Equipe" francuski kolarz Arthur Vichot. Polski kolarz poczuł się jak ryba w wodzie. Od początku ruszył do ataku. Jechał jednak rozsądnie, w pierwszej fazie, kiedy mógł, oszczędzał siły, nie walczył za wszelką cenę o zwycięstwo na kolejnych szczytach, ale ciułał punkty do klasyfikacji najlepszego górala.

Taki był podstawowy cel na niedzielę dla kolarza z Zegartowic – odzyskać białą koszulkę w czerwone grochy. Przed etapem zajmował trzecie miejsce w górskiej klasyfikacji, stratę miał niewielką, a rywali w 30-osobowej ucieczce, która odjechała na początku, a później się rozdrabniała, zabrakło. Majka wygrał trzy z sześciu górskich premii w tym jedną najtrudniejszą na Grand Colombier. Zarobił łącznie 50 punktów.

Nie spoczął na laurach. Walczył o pełną pulę, o zwycięstwo etapowe, śmiało zaatakował. Jechał samotnie do mety, ale na zjeździe z ostatniego szczytu na etapie omal nie wypadł na zakręcie z trasy. Wyraźnie stracił wtedy rytm, pogubił się. Wkrótce dogonił go doskonale zjeżdżający Kolumbijczyk Jarlison Pantano. Razem przystąpili do finiszu. Majka przegrał z kolarzem drużyny IAM Cycling. Było płasko, z tyłu dojeżdżali kolejni zawodnicy. To nie były warunki dla Polaka. Ale już trzeci raz w tej edycji wyścigu zajął miejsce na podium. Przedtem dwukrotnie był trzeci.

26-letni kolarz grupy rosyjskiej przystąpił jednak do dekoracji ponownie, zakładając koszulkę dla lidera klasyfikacji górskiej. Majka prowadzi w niej, mając 127 punktów. Drugi Belg Thomas De Gendt ma 90, a trzeci Hiszpan Daniel Navarro – 69. Do zakończenia wyścigu zostało sześć dni ścigania, gór przed kolarzami jeszcze sporo, aż 14 premii górskich, w tym trzy „poza kategorią", za które dostaje się 25 punktów za zwycięstwo.

Reklama
Reklama

W klasyfikacji generalnej nic się od kilku dni nie zmienia. Wszyscy się nawzajem pilnują, czekają na alpejskie etapy, które odbywać się będą od środy do soboty. Christopher Froome prowadzi z 1.47 przewagi nad Holendrem Bauke Mollemą i 2.45 nad Australijczykiem Adamem Yatesem. Majka jest 33. I traci blisko godzinę. Nie ma to żadnego znaczenia. Majka walczy o to, by nikt nie zabrał mu górskiej koszulki aż do Paryża i by drugi raz w karierze stanąć na podium podczas dekoracji na Polach Elizejskich w Paryżu. To zawsze wzruszająca chwila.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama