Po meczu Polska-Japonia: Polska dawaj, leżymy!

O ostatnich minutach meczu Polska - Japonia mówi już cały świat. Gary Lineker grzmi, że to była ustawka. Może nawet FIFA wypowie się na ten temat, ale na to bym za bardzo nie liczył. FIFA chce mieć spokój i kasę.

Aktualizacja: 30.06.2018 08:09 Publikacja: 29.06.2018 14:07

Po meczu Polska-Japonia: Polska dawaj, leżymy!

Foto: AFP

Ci „Niebiescy samuraje” w koszulkach piłkarskich to popłuczyny po prawdziwych, nie tylko siedmiu samurajach. Gdyby mieli honor, powinni popełnić zbiorowe harakiri. Ale honor w piłce jest pojęciem względnym, a unikanie gry stało się elementem taktyki.

Dlaczego Polacy pozwolili Japończykom spokojnie wymieniać między sobą podania? Pierwszy powinien do nich ruszyć Robert Lewandowski. Jest kapitanem i jako napastnik miał najbliżej. Jego śladem powinni pójść inni. Ale Lewandowski powiedział, że to Japonia miała piłkę, a my mieliśmy dobry wynik. Więc stali i patrzyli. Ja takiej postawy nie rozumiem.

Przy linii autowej stał też Jakub Błaszczykowski i czekał na zmianę. Adam Nawałka powinien wpuścić go na boisko wcześniej, ale wolał sprawić przyjemność Sławomirowi Peszce, mimo że na to nie zasłużył, a Błaszczykowskiemu mógłby nosić buty. Zmiana Błaszczykowskiego okazała się niemożliwa, bo Japończycy trzymali piłkę. Jeśli prawdą jest, że to Nawałka powiedział Kamilowi Grosickiemu aby się położył na boisku, bo to jedyny sposób na przerwanie gry przez sędziego i umożliwienie zmiany, to mamy do czynienia z  rewolucją w taktyce. Oto trener, zamiast powiedzieć zawodnikowi: atakuj!, mówi - kładź się!

Adam Nawałka przez cały turniej nie bardzo wiedział co się dzieje i zachowywał się jak swoja własna, niema tekturowa atrapa z salonu, w którym coś tam reklamuje. Do porażki sportowej doszła wizerunkowa. W końcu mówi o Polakach cały świat, szkoda tylko, że w niekorzystnym dla nas kontekście.

Michał Żewłakow, 102-krotny reprezentant Polski powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” jeszcze przed rozpoczęciem mundialu, że w dzisiejszej reprezentacji Polski brakuje zawodników z charakterem.

Gdyby w końcówce meczu z Japonią w takiej sytuacji znaleźli się piłkarze kadry Engela: bracia Żewłakowowie, Piotr Świerczewski, Jacek Krzynówek, Tomasz Hajto, Radosław Kałużny - nie daliby Japończykom złapać oddechu. To samo zrobiliby tacy piłkarze jak Robert Gadocha, Jerzy Gorgoń, Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach. Zbigniew Boniek, Włodzimierz Smolarek i Stefan Majewski by Japończyków zagryźli. W roku 1993, kiedy w tunelu prowadzącym z szatni na boisko Stadionu Śląskiego nasi piłkarze usłyszeli jak Paul Gascogne coś mamrocze pod nosem o „fuckin' Poles”, Piotr Świerczewski i Roman Kosecki od razu fizycznie wytłumaczyli mu niestosowność jego zachowania. I doszło do meczu KSW Polska - Anglia nim piłkarze dotarli na boisko.

Nie popieram przemocy. Ale siła fizyczna jest w futbolu równie ważna jak odporność psychiczna i pokazanie przeciwnikowi kto tu rządzi. Nasi nie tylko grali tak, że nikt tego nie zapamięta, ale nie mieli tych cech. I teraz świat będzie pamiętał nasze kunktatorstwo.

Na autokarze polskiej reprezentacji w Rosji widniało hasło „Polska, dawaj!”.  Na mundialu w Niemczech: „Biało-Czerwoni! Waleczni i niebezpieczni!”, podczas Euro w roku 2008: „Bo liczy się sport i dobra zabawa”, a na Euro w Polsce: „Razem niemożliwe staje się możliwe”. Wszystkie te turnieje przegraliśmy. Poczucia humoru to nam nie brakuje.

Ci „Niebiescy samuraje” w koszulkach piłkarskich to popłuczyny po prawdziwych, nie tylko siedmiu samurajach. Gdyby mieli honor, powinni popełnić zbiorowe harakiri. Ale honor w piłce jest pojęciem względnym, a unikanie gry stało się elementem taktyki.

Dlaczego Polacy pozwolili Japończykom spokojnie wymieniać między sobą podania? Pierwszy powinien do nich ruszyć Robert Lewandowski. Jest kapitanem i jako napastnik miał najbliżej. Jego śladem powinni pójść inni. Ale Lewandowski powiedział, że to Japonia miała piłkę, a my mieliśmy dobry wynik. Więc stali i patrzyli. Ja takiej postawy nie rozumiem.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Pierścienie ognia w Paryżu. Upały podczas igrzysk zagrożą sportowcom?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Sport
Barcelona przed nowym sezonem. Wrócić na hiszpański tron i na Camp Nou
Sport
Półfinały Euro 2024: Dwa kroki do chwały
Sport
Piękna i zdradliwa. Trawa zaszkodzi Hubertowi Hurkaczowi i polskiemu tenisowi?
Sport
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Francuzi chcą zachwycić świat