Na jednym ze zdjęć kibice dostrzegli ślad po zastrzyku na ręku zawodnika rosyjskiej reprezentacji Dziuby.

Zdaniem niektórych to dowód świadczący o tym, ze piłkarze stosują niedozwolone substancje. Lekarze rosyjskiej kadry wyjaśnił, że piłkarze mają pobieraną krew do kontroli.

Kolejne kontrowersje wywołało nagranie, na którym widać piłkarzy wdychających substancję znajdującą się na chusteczce. Również i tym razem pojawiły się głosy mówiące o tym, że Rosjanie stosują doping.

Czytaj także: Rosja-Chorwacja 2:2! Chorwacja wygrywa w karnych

Sprawę wyjaśnił lekarz Eduard Bezugłow. - To był tylko amoniak. Tysiące sportowców na całym świecie stosują tę substancję, by odpowiednio się pobudzić. Amoniak jest używany przez dekady, nie tylko w zawodowym sporcie, ale także w codziennym życiu. Na przykład w sytuacjach, gdy ktoś straci przytomność, albo źle się czuje - powiedział.

- Możecie pójść do dowolnej apteki i kupić amoniak. To nie ma żadnego związku z dopingiem - dodał lekarz rosyjskiej kadry.

Amoniak nie jest substancją zabronioną przez FIFA.