Z tego artykułu się dowiesz:
- Kto jest uważany za faworyta olimpijskiego konkursu skoków w Predazzo?
- Dlaczego Słoweńcy zdecydowali się odpuścić treningi przed konkursem?
- Jakie niespodzianki miały miejsce podczas poprzednich igrzysk olimpijskich w skokach narciarskich?
- Co osiągnęła Anna Twardosz w olimpijskim debiucie?
Polacy od czasów Wojciecha Fortuny wiedzą, że podczas igrzysk na skoczni potrafią dziać się cuda: w 1972 r. w Sapporo było polskie złoto, ale 30 lat później w Salt Lake City mistrzem miał zostać Adam Małysz, a wszystkich przeskoczył Simon Ammann.
Teraz też Prevc wydaje się bezkonkurencyjny i biorąc pod uwagę wyniki z tego sezonu, powinien zdobyć dwa indywidualne złota. Jest liderem Pucharu Świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i został mistrzem świata w lotach. W poniedziałek ma pierwszą szansę, na skoczni normalnej, żeby dołożyć złoto olimpijskie.
Olimpijski konkurs skoków. Dlaczego Słoweńcy odpuścili treningi?
– Patrząc na konkurs kobiet, to nie byłbym pewien, że złoto jest zawieszone. Mistrzynią miała zostać Nika Prevc, która była także najlepsza na treningach, ale na igrzyskach trzeba spodziewać się niespodziewanego i nagle wyskoczyła Norweżka Anna Odine Stroem. Na pewno Domen jest faworytem, ale złotego medalu jeszcze bym mu nie przyznawał. Wygląda na to, że Słoweńcy są na tyle pewni siebie, dobrze przygotowani, że odpuścili czwartkowe treningi. Dzięki temu mogli odpocząć. Kamil Stoch też narzekał, że podróż była długa i bezpośrednio z niej trzeba było ruszyć na trening. Myślę, że te trzy skoki mniej nie będą miały wpływu na ich dyspozycję, a rywale muszą się zastanawiać, dlaczego to zrobili. To są takie zagrywki psychologiczne – mówi „Rz” trener Sławomir Hankus, ekspert Eurosportu.
Czytaj więcej
Zimowe igrzyska w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo rozpoczęte, rozdano już pierwsze medale. Oto li...