Reklama

Faworyt ze złotem, z Polaków najlepszy najstarszy

To był prawdziwy nokaut. Domen Prevc wygrał konkurs indywidualny mistrzostw świata mając 60 punktów przewagi nad drugim Mariusem Lindvikiem. Piotr Żyła był 15.
Domen Prevc

Domen Prevc

Foto: REUTERS/Kai Pfaffenbach

Te zawody miały nietypową formę, inną od tej, do której kibice są przyzwyczajeni. Do zdobycia medalu trzeba było oddać cztery skoki, podzielone na dwa dni. Pierwsze sito było już w piątek, bo do sobotniej rywalizacji nie zakwalifikowało się  dziesięciu najsłabszych skoczków. Niestety, w tym gronie było aż trzech z czterech reprezentantów Polski.

Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Dawid Kubacki skoczyli solidarnie w okolicach 190 metrów i zajęli miejsca obok siebie: 33., 34. i 35. Poziom nie był kosmiczny: Gregor Deschwanden zakwalifikował się z wynikiem 194 metrów, a Danielowi Tschofenigowi wystarczyło nawet 188 m w słabych warunkach. Wyniki Polaków świadczą o tym, że nasi skoczkowie są po prostu w słabej formie, skoro zdecydowanie dalej od nich szybowali przeciętni zawodnicy tacy jak Alex Insam i Jewhen Marusiak.

Czytaj więcej

Puchar Świata w Zakopanem. Smutne pożegnanie Kamila Stocha, wygrał Anże Lanisek

Honoru Polaków bronił najstarszy, 39-letni Żyła, który do trzeciej serii zakwalifikował się na 16. miejscu. Jego pierwszy sobotni skok był przeciętny (188,5 m), ale pozwolił mu utrzymać pozycję. W drugim Żyła zdecydowanie się poprawił, poleciał na odległość 212 metrów i wreszcie mógł się ucieszyć.

O medale walczyli inni, a bezkonkurencyjny był Domen Prevc. Przed skokiem Słoweńca w trzeciej serii sędziowie skrócili rozbieg aż o cztery bramki, a on i tak uzyskał 232 metry przy wietrze w plecy, a lądowanie wykończył telemarkiem. W czwartej serii błysnął Norweg Marius Lindvik, który uzyskał aż 231,5 metra, ale szans na złoto i tak nie miał. Prevc wcześniej wywalczył sobie olbrzymi zapas punktowy.

Reklama
Reklama

Przed ostatnim skokiem rozbieg znów był niższy, a Prevc i tak zrobił swoje – uzyskał aż 222,5 m, co dało mu wygraną z przewagą aż 59,5 punktu nad Lindvikiem.

W niedzielę odbędzie się konkurs drużynowy z udziałem 10 reprezentacji. Polacy wystąpią w składzie: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła. 

Skoki narciarskie
Kacper Tomasiak się nie zatrzymuje. Trzy medale olimpijskie, mistrzostwo Polski, a teraz ten sukces
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Skoki narciarskie
Kacper Tomasiak wraca na skocznię. W czwartek powalczy o kolejne medale
Skoki narciarskie
Sędzia skoków narciarskich dla „Rzeczpospolitej”. „Na igrzyskach trzeba działać szybko"
Skoki narciarskie
Apoloniusz Tajner dla „Rzeczpospolitej”. „Kacper Tomasiak? Z taką osobowością trzeba się urodzić"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama