Dwudniowy konkurs indywidualny sprowadził się do interesującej rywalizacji o medale w wykonaniu Lindvika, Stefana Krafta i całej słoweńskiej czwórki: Timiego Zajca, Domena i Petra Prevców oraz Anze Laniska. Norweg zwyciężył, gdyż w żadnym z czterech dalekich skoków nie popełnił błędu, rywalom zdarzyły się wpadki niekiedy zawinione także przez wiatr.
Ci, którzy w lotach najbardziej cenią odległość, zapewne chcieliby widzieć mistrza w Zajcu – młody Słoweniec jako jedyny dwa razy przekroczył 240 m, ale lądując bez telemarku tracił sporo punktów za styl. Wszyscy Słoweńcy skakali jednak doskonale – nawet rezerwowy Cene Prevc jako przedskoczek poleciał 243,5 m.