Na koniec rozgrywek grupowych Polaków czekał teoretycznie najtrudniejszy mecz i ta opinia się potwierdziła. Bułgarzy to wicemistrzowie świata, a dodatkowo jedni z gospodarzy turnieju, więc na pewno chcieli się pokazać przed własną publicznością. Trybuny hali w Sofii wypełniły się po brzegi i niosły swoich zawodników, którzy koniecznie chcieli pokonać reprezentację Polski za trzy punkty, bo taki wynik pozwalał im wyprzedzić w tabeli Ukrainę i trafić w 1/8 finału na teoretycznie łatwiejszego rywala.

Nic dziwnego, że od początku chcieli ruszyć z impetem na zawodników Nikoli Grbicia. Polacy mogli ich przystopować, bo wygrali pierwszego seta 25:20, a w drugim już wyraźnie prowadzili, ale dali się dogonić i przegrali drugą partię 29:31. Po tym secie wiadomo było, że Polaków tego wieczoru będzie czekać trudne zadanie.

Mistrzostwa Europy. Pierwsza porażka polskich siatkarzy

Trzecią partię biało-czerwoni też przegrali, tym razem 23:25 i stanęli pod ścianą. Świetnie w ataku radzili sobie Aleksandar Nikołow, który w sumie uzbierał aż 36 punktów, ale tym razem nie był jedyną bronią Bułgarów. Dołączyli do niego Denisław Bardarow (24 punkty) i Aleks Grozdanow (12 pkt.) i okazało się, że ta trójka, niesiona dopingiem kibiców, może być groźna dla każdego.

Czytaj więcej

Ruszają mistrzostwa Europy siatkarzy. Zwycięzca pojedzie na igrzyska olimpijskie

Polacy wygrali czwartą partię, doprowadzili do tie-breaka, a tam jeszcze raz pokazali siłę, wychodząc z poważnych tarapatów. Przegrywali już 5:10, ale zdołali doprowadzić do remisu, do czego mocno przyczynił się świetnymi serwisami Tomasz Fornal, a nawet mieli piłkę meczową. Świetnie zaserwował Bartłomiej Bołądź, zmusił rywali do błędu, ale kontrataku nie wykorzystał Kamil Semeniuk, a potem źle piłkę do siatki dograł Jakub Popiwczak. Bułgarzy swoją szansę wykorzystali, wygrali ostatnią partię 20:18 i rzucili się do świętowania, jakby zdobyli mistrzostwo świata.

Z kim Polacy zagrają w 1/8 finału mistrzostw Europy?

Pokonanie Polaków to oczywiście olbrzymi sukces tej drużyny, a może mieć dodatkowe znaczenie w dalszej fazie turnieju. Jeśli Polacy i Bułgarzy wygrają w 1/8 finału, to spotkają się w ćwierćfinale. W przypadku naszej drużyny to wydaje się być formalnością, bo zmierzymy się z przeciętną Łotwą (mecz w sobotę o 16), ale Bułgarzy za rywali będą mieć solidnych Niemców. Na pewno po tym zwycięstwie mogą się czuć przed ewentualnym drugim spotkaniem z Polakami mocniejsi psychicznie.

Czytaj więcej

Marian Kmita: Radosław Piesiewicz rządził PKOl jak Ludwik XIV

– Piąty set to była gra o przewagę psychologiczną w dalszej fazie turnieju. Nikołow udowodnił, że jest siłą tej drużyny, ale dzisiaj dołączyli do niego Bardarow i Grozdanow. Pokazali, że będą groźni. Cierpieliśmy, ale lepiej, że stało się to dzisiaj, kiedy nic nam nie groziło niż w późniejszej fazie mistrzostw – powiedział w pomeczowym studiu Polsatu Sport były reprezentant Polski Piotr Gruszka.

Dobrze, że Polacy wreszcie trafili na przeciwnika, który sprawił im problemy. Dotychczasowe mecze wygrywali łatwo i nawet Ukraina nie sprawiła biało-czerwonym kłopotów. Takie przetarcie przy pełnych trybunach przyda się, bo skala trudności w turnieju będzie tylko rosła. Polacy przyjechali tutaj po złoty medal, który da im przepustkę na igrzyska olimpijskie. Nie mogą za wcześnie poczuć się mistrzami.

Transmisje meczów Polaków w Polsacie, wszystkie spotkania w sportowych kanałach Polsatu