Za wami kolejny łatwy mecz i wygrana 3:0 z Tunezją. W siatkówce w ośmiu przypadkach na dziesięć wygrywa faworyt?
Nie ma takiej statystyki, a w meczu USA–Turcja można było zobaczyć, że faworyci też wpadają w kłopoty i Amerykanie potrzebowali tie-breaku do zwycięstwa. Problemy z teoretycznie słabszymi drużynami mieli nie tylko oni, ale też Francuzi, którzy potrzebowali pięciu setów do zwycięstwa nad Słowenią, oraz Brazylijczycy, którzy z trudem pokonali Kubę. Dla Amerykanów był to kolejny mecz, w którym decydowały detale. Już w grupowym starciu z Bułgarią przegrywali w końcówkach setów, ale wytrzymali to. Faworyci zwykle wygrywają, bo lepsi tym się różnią od słabszych, że grają dobrze w ważnych momentach. Są przyzwyczajeni do presji, bo na ogół grają w silnych klubach, biją się o trofea.