Ten mecz tak naprawdę skończył się po dwóch setach. Wygrali je w wielkim stylu Polacy i wszystko było jasne. Dawały one bowiem awans naszej drużynie do strefy medalowej, bez względu na ostateczny wynik, a Rosjanie grali już tylko o honor.
Po porażce z Brazylią dzień wcześniej stali pod ścianą, musieli pokonać Polskę, by walczyć o podium. Ale zagrają z Iranem o piąte miejsce.
Przed rozpoczęciem spotkania z Rosjanami zastanawiano się, czy ich mecz z Brazylią, to prawdziwy wykładnik formy mistrzów olimpijskich z Londynu.
Nie brakowało głosów, że mogą zagrać znacznie lepiej, szczególnie mierzący 218 cm Dmitrij Muserski, ale zdecydowana większość stawiała jednak na nasz zespół. Brazylijczyk Felipe Fonteles nie miał wątpliwości. - Wygracie i mam nadzieję, że w finale znów się spotkamy – mówił były zawodnik Zaksy Kędzierzyn-Koźle.
Trener wiedział, ?co robi
Stephane Antiga postawił na sprawdzonych ludzi: Fabiana Drzyzgę, Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego, Mateusza Mikę, Karola Kłosa, Piotra Nowakowskiego i Pawła Zatorskiego (libero). Chyba zaskoczył tych, którzy liczyli, że tym razem od początku zagra Marcin Możdżonek, a Nowakowski stanie w kwadracie dla rezerwowych.
Ale Antiga wiedział, co robi, i się nie zawiódł. Środkowy Resovii rozegrał najlepsze spotkanie w turnieju, a seria znakomitych zagrywek w drugiej partii, gdy Polacy stracili przewagę i męczyli się, by zdobyć każdy kolejny punkt, mocno skomplikowała życie Rosjanom.
Przy stanie 23:20 dla polskiego zespołu strach zajrzał w oczy mistrzom olimpijskim, bo nie przypominali w niczym giganta siatkówki. Katem Rosjan był Wlazły, który w dwóch pierwszych setach zdobył 17 punktów, atakując 25 razy. W takim meczu, o taką stawkę taka skuteczność, to kosmos.
I na nic się już zdała ambicja atakującego sbornej Nikołaja Pawłowa, który w pierwszej partii właściwie w pojedynkę walczył z naszym zespołem. A przecież nie jest w pełni zdrowy, ma kontuzjowane kolano. Jego świetny serwis wykorzystał chwilę później Muserski, bijąc z wysokości drugiego piętra po naszym bloku, ale przewaga Polaków (24:22) dawała jeszcze poczucie bezpieczeństwa.
Tym bardziej że w poprzednim secie, wygranym 25:22, grali bardzo dobrze i nawet przez moment nie byli poważnie zagrożeni. Pewnie rozgrywał Drzyzga, który na początku tej partii pogonił rywali serwisem, zaliczył też asa, a nasz kapitan Michał Winiarski mądrze obijał blok z udziałem rosyjskiego olbrzyma Muserskiego. Wlazły miał inny sposób, ciosami szybszymi niż błyskawice przedzierał się przez długie ręce Rosjan.
Wisienka na torcie
– Teraz musi być megapetarda – krzyczał pod koniec drugiego seta spiker zawodów Marek Magiera, a ponad 12 tysięcy ludzi w biało-czerwonych barwach skandowało: - Ostatni, ostatni ! Wrażenie, że Atlas Arena za chwilę odleci, było chyba powszechne.
Przed Pawłowem raz jeszcze wyrosła ściana, piłka wróciła mu pod nogi i to już był koniec nerwowych oczekiwań na sukces. Polska wygrała drugiego seta w takim samym stosunku jak pierwszego i zapewniła sobie udział w finałowej fazie mistrzostw, w sobotę i niedzielę w Katowicach.
Potem były dwa sety, podczas których Polacy nie mogli się skoncentrować i tie-break wygrany 15:11 – wisienka na wspaniałym torcie.
Rosja walczyła do końca, ale karty znów rozdawali nasi siatkarze. Nie pomógł Muserski i znakomity atakujący Pawłow. Przed ostatnią piłką meczu z głośników w łódzkiej Atlas Arenie popłynęła Kalinka, a chwilę później Michał Kubiak, atakiem z lewego skrzydła dokończył dzieła.
W półfinale zagramy z Niemcami, a Brazylia z Francją. Medal jest więc już na wyciągnięcie ręki.
GRUPA H, Łódź
Polska – Rosja 3:2
(25:22, 25:22, 21:25, 22:25, 15:11)
Polska: Winiarski, Kłos, Drzyzga, Mika, Nowakowski, Wlazły – Zatorski (libero) oraz Konarski, Kubiak, Zagumny, Buszek.
Polska – Brazylia 3:2 ?(25:22, 22:25, 14:25, 25:18, 17:15)
Brazylia – Rosja 3:0 (25:22, 25:20, 25:21)
Tabela końcowa
1. Polska 4 2 2 0 6-4 211-210
2. Brazylia 4 2 1 1 5-3 180-166
3. Rosja 1 2 0 2 2-6 168-183
(punkty, mecze, wygrane, przegrane, sety, małe punkty)
GRUPA G, Katowice
Francja – Iran 3:2 ?(25:20, 25:23, 22:25, 19:25, 15:9)
Francja – Niemcy 3:0 (25:15, 26:24, 25:22)
Niemcy – Iran 3:0 (25:15, 25:21, 25:19)
Tabela końcowa
1. Francja 5 2 2 0 6-2 182-163
2. Niemcy 3 2 1 1 3-3 136-131
3. Iran 1 2 0 2 2-6 157-181
Półfinały (Katowice)
Francja – Brazylia (sobota, 16.30)
Polska – Niemcy (sobota, 20.15)
Mecz o 5. miejsce (Łódź)
Iran – Rosja (sobota, 13.30)
Finał (20.15) i mecz o 3. miejsce (16.30) w niedzielę w Katowicach