Na własne życzenie

Po dwóch zwycięstwach Polacy nieoczekiwanie przegrali z Macedonią 29:30. Dziś dzień przerwy

Publikacja: 20.01.2009 02:53

Naumce Mojsovski (w środku) zdobył pięć bramek. Polacy grali w obronie zbyt delikatnie

Naumce Mojsovski (w środku) zdobył pięć bramek. Polacy grali w obronie zbyt delikatnie

Foto: AP

Sygnałem, że Macedonii nie można lekceważyć, były już eliminacje mistrzostw świata. Drużyna Veselina Vujovicia pokonała Islandię, rywala, z którym Polska przegrała ćwierćfinał igrzysk w Pekinie. Największym sukcesem Macedończyków na wielkich turniejach było dotąd 18. miejsce na mistrzostwach świata. Dziesięć lat temu. Teraz stać ich na więcej, Polacy właśnie to odkryli.

[wyimek]Obrona Polaków wyglądała jak w meczu charytatywnym. Bali się grać ostro[/wyimek]

Niedzielne, dramatyczne spotkanie z Rosją dzieliło od meczu z Macedonią tylko 21 godzin. Przyczyn porażki Polacy nie szukali jednak w zmęczeniu. Zgubiła ich pewność siebie, poczuli się już mistrzami, mimo że nawet do medalu w Chorwacji droga jeszcze daleka.

– Nie możemy liczyć, że w każdym meczu Sławek Szmal wybroni nam tyle rzutów, co w niedzielę. Z Rosją każdy dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa, z Macedonią – wszyscy przyczynili się do porażki. Za szybko konstruowaliśmy ataki, dwa podania i od razu rzut. Nie wiem dlaczego, może każdy zawodnik chciał pokazać, że dzisiaj to on jest najlepszy – tłumaczył zaraz po meczu trener Wenta.

Przekleństwem Polaków był skrzydłowy Kirił Lazarov. Podpora reprezentacji Macedonii od 12 lat, dwukrotny król strzelców Ligi Mistrzów, robił, co chciał. Trafiał z każdej pozycji. Po jego rzutach polscy bramkarze wyjmowali piłkę z siatki 13 razy. Ani Szmal, ani tym bardziej Adam Malcher nie mieli swojego dnia. Dla pierwszego 22 procent obronionych rzutów to wstyd, drugi nie obronił ani jednego.

Najskuteczniejszy w naszej drużynie Karol Bielecki zdobył siedem bramek. Polacy prowadzili tylko 1:0, później przez całe spotkanie gonili wynik, a do remisu udało im się doprowadzić dopiero 60 sekund przed końcem. Decydującą bramkę stracili tak głupio, jak większość wcześniejszych, bez przygotowanej obrony.

Lazarov powiedział, że zwycięstwo jego drużyny to sensacja, bo wygrali z wicemistrzami świata i znakomitą drużyną. Polacy rzeczywiście bronią wicemistrzostwa, ale czy wciąż są wspaniałą drużyną, za wcześnie oceniać. Mariusz Jurasik powiedział wczoraj, że zwycięstwo z Rosją było szczęśliwe, bo Polacy grali fatalnie. Z Macedonią szczęścia zabrakło. – Naszemu bramkarzowi nie pomagaliśmy nie tylko kiepsko atakując, ale jeszcze fatalnie broniąc – stwierdził.

Słynąca z twardej gry reprezentacja Polski broniła tak delikatnie, jakby nie był to mecz o punkty mistrzostw świata, ale charytatywne spotkanie, w którym chodzi przede wszystkim o to, by wszyscy dobrze się bawili.Sześć sekund przed końcem Polacy mogli jeszcze wyrównać, jednak podanie z rzutu wolnego nie dotarło do Bieleckiego. Takie błędy na turnieju tak wysokiej rangi nie mogą ujść bez kary. – To już było śmieszne, byliśmy dziwnie spięci, zaczęliśmy gonić za późno, kiedy strach był blisko naszych tyłków – dodaje Wenta.

Gonienie za rywalem to w Chorwacji stały obrazek z polskich meczów. Tak było w meczu z Rosją, wtedy pogoń się udała, ale wymagała wielkiego wysiłku. Macedończyków Polacy też doścignęli, ale tylko na chwilę. To rywale mieli więcej determinacji. Z Macedonią nie mógł zagrać kontuzjowany Krzysztof Lijewski, który wróci zapewne dopiero na czwartkowy mecz z Niemcami.

Dzisiaj dzień przerwy, jutro mecz z Tunezją. Polacy mimo wczorajszego niepowodzenia nadal mają duże szanse na wyjście z grupy.

—współpraca Andrzej Janisz, Polskie Radio

[ramka][b]3. kolejka[/b]

Grupa C

• Polska - Macedonia 29:30 (15:16)

• Niemcy - Algieria 32:20 (16:10)

• Rosja - Tunezja 36:31 (16:11)

1. Niemcy 3 5 84-70

2. Polska 3 4 92-74

3. Macedonia 3 4 86-73

4. Rosja 3 3 84-81

5. Tunezja 3 2 80-86

6. Algieria 3 0 61-103

Grupa A: Rumunia - Argentyna 30:26, Węgry - Słowacja 24:24, Francja - Australia 42:11. Tabela: 1. Francja 3 6 pkt, 2. Słowacja 3 5, 3. Węgry 3 5, 4. Rumunia 3 2, 5. Argentyna 3 0, 6. Australia 3 0.

Grupa B: Korea Płd - Kuwejt 34:19, Szwecja - Hiszpania 34:30, Chorwacja - Kuba 41:20. Tabela: 1. Chorwacja 3 6, 2. Szwecja 3 6, 3. Hiszpania 3 4, 4. Korea Płd. 3 2, 5. Kuwejt 3 0, 6. Kuba 3 0.

Grupa D: • Brazylia - Serbia 32:30, Norwegia - Egipt 30:20, Dania - Arabia Saudyjska 32:13. Tabela: 1. Norwegia 3 6, 2. Dania 3 6, 3. Serbia 3 2, 4. Egipt 3 2, 5. Brazylia 3 2, 6. Arabia Saudyjska 3 0. [/ramka]

Piłka ręczna
Liga Mistrzów. Ponury wieczór dla Orlenu Wisły. Industria żegna się z honorem
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Piłka ręczna
Liga Mistrzów. Orlen Wisła Płock i Industria Kielce grają o ćwierćfinał
Piłka ręczna
Marcin Lijewski nie będzie już trenerem reprezentacji. Nie było wyjścia
Piłka ręczna
Industria Kielce gra o przetrwanie w Lidze Mistrzów. Czy Tałant Dujszebajew może odejść?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Piłka ręczna
Kolejna rewolucja w polskiej piłce ręcznej. Selekcjoner Marcin Lijewski straci pracę
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?