Po tym meczu - jak przyznał Morata - za pośrednictwem mediów społecznościowych zaczęły docierać do niego pogróżki, w tym groźby śmierci.
Teraz przed poniedziałkowym meczem 1/8 finału Euro 2020 Moratę w obronę wziął Moreno. Napastnik Villareal nazwał kolegę z reprezentacji "czołowym piłkarzem" i przyznał, że był zszokowany i zasmucony osobistymi atakami internautów na kolegę z ataku reprezentacji.
- To przykre, że otrzymujesz pogróżki w związku z grą w piłkę. Alvaro jest czołowym piłkarzem, widzimy go na treningu i jest niesamowity: chce wszystko oddać reprezentacji. W czasie meczów jest tak samo - mówił Moreno.
- Oceniamy na podstawie goli i asyst, ale piłka nożna to znacznie więcej. Pewnych linii przekraczać nie można - dodał Moreno.
Z kolei trener reprezentacji, Luis Enrique zaapelował do policji, by ta zajęła się pogróżkami pod adresem jego piłkarza.
- To poważne przestępstwo. Obrażanie rodziny to poważna sprawa i powinna być przekazana w ręce policji. Chodzi o jego żonę i dzieci - mówił Enrique.
Hiszpania awansowała do 1/8 finału Euro po remisie 0:0 ze Szwecją, remisie 1:1 z Polską i wygranej 5:0 ze Słowacją. W tym ostatnim meczu Morata nie wykorzystał rzutu karnego.