Reklama

Remis w derbach Madrytu. Skromne zwycięstwo Juventusu

Piłkarze Atletico Madryt zremisowali u siebie z lokalnym rywalem Realem 0:0, a Juventus pokonał w Turynie AS Monaco 1:0 w pierwszych meczach 1/4 finału Ligi Mistrzów. W środę odbędą się spotkania PSG z Barceloną oraz FC Porto z Bayernem Monachium.

Foto: AFP

– Rywali się nie wybiera – mówił przed siódmymi w tym sezonie derbami Diego Simeone. Jego piłkarze kolejny raz nie przegrali, ale w pierwszej połowie zostali tak zdominowani przez sąsiadów, że wydawało się, iż gol dla Realu prędzej czy później padnie. Świetnie bronił jednak Jan Oblak, dwukrotnie zatrzymał piłkę po uderzeniach Garetha Bale'a, nie zaskoczył go sprytny strzał Jamesa Rodrigueza. Królewscy robili wszystko, by zaprzeczyć słowom Carlo Ancelottiego, który na przedmeczowej konferencji opowiadał, że tego wieczoru nie trzeba za wszelką cenę zwyciężyć.

W drugiej połowie gra się wyrównała, a walka stała się jeszcze ostrzejsza. Sergio Ramos rozciął Mario Mandżukiciowi nos. Raczej nie z premedytacją, ale sytuacja na tyle wyprowadziła z równowagi wracającego po kontuzji Chorwata, że już do końca szukał okazji do zemsty. Dyskutował z sędziami, nie unikał spięć z przeciwnikami, prowokującymi go na różne sposoby. Za uderzenie Daniego Carvajala łokciem powinien dostać czerwoną kartkę.

Kogo ten wynik zadowala bardziej, trudno powiedzieć. Real zagra w rewanżu u siebie, ale Atletico do awansu wystarczy bramkowy remis. Emocje gwarantowane.

Trener Juventusu Massimiliano Allegri nie zachęcał zbytnio do oglądania meczu z AS Monaco. – To będzie zupełnie inna rywalizacja niż z Borussią Dortmund. Może być nudno. Naszym celem jest po prostu awans. Dla mnie to bez znaczenia, czy w dwumeczu będzie 1:0 czy 1:1. Najważniejsze to nie stracić gola na własnym boisku – przyznał szczerze Allegri.

Reklama
Reklama

Mistrzowie Włoch są w połowie drogi do celu. Wygrali 1:0, a jedyną bramkę zdobył z rzutu karnego Arturo Vidal. Strzelił nie do obrony pod poprzeczkę. Jedenastka była dyskusyjna, Ricardo Carvalho może i faulował Alvaro Moratę, ale powtórki pokazują, że zrobił to jeszcze przed polem karnym. Spotkanie – wbrew ostrzeżeniom Allegriego – nie rozczarowało, nie brakowało akcji pod obiema bramkami. W tym przypadku sprawa awansu też pozostaje otwarta.

Rewanże w Madrycie i Monako 22 kwietnia.

Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Piłka nożna
Raków walczył, ale pożegnał się z Ligą Konferencji. Fiorentina okazała się za silna
Piłka nożna
Robert Lewandowski wśród najlepszych strzelców w historii. Pelé w zasięgu Polaka
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rekordy Roberta Lewandowskiego i Mohameda Salaha, Liverpool odrobił straty
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama