Wygląda na to, że telenowela związana z konfliktem między Cristiano Ronaldo a selekcjonerem będzie miała szczęśliwy finał i największy z portugalskich piłkarzy zagra jeszcze dla reprezentacji.
– Federacja, selekcjoner i wszyscy koledzy z drużyny są zgodni: chcemy powrotu Cristiano. Spodziewam się, że wróci już podczas listopadowej przerwy na mecze reprezentacji. Cristiano jest również chętny do powrotu. Jest najlepszy – ogłosił szef portugalskiego związku Pedro Proenca, cytowany przez dobrze poinformowanego włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano, choć jeszcze kilka godzin wcześniej pojawił się komunikat, że kapitan został tymczasowo zawieszony przez federację i grozi mu nawet sześć miesięcy dyskwalifikacji.
Dlaczego Cristiano Ronaldo opuścił zgrupowanie kadry?
Ten straszak to miała być kara za ucieczkę ze zgrupowania kadry. Ronaldo najpierw odmówił udziału w treningach, aż w końcu spakował walizki, wsiadł do swojego odrzutowca i zostawił zespół przed spotkaniem z Danią (4:2) w Lidze Narodów. Obraził się na selekcjonera, który posadził go na ławce rezerwowych w meczu z Norwegią (2:1).
Czytaj więcej
Zacięte widowisko w Kopenhadze zakończyło się zwycięstwem Portugalczyków nad Duńczykami (4:2). Pierwszy mecz pod wodzą Juergena Kloppa wygrali Niem...
Być może nie dotknęłoby go to tak bardzo, gdyby nie obietnica Jesusa, że pojawi się na murawie na ostatnie pół godziny. Tak twierdzi piłkarz. Jego irytacja była tym większa, że został wysłany już na rozgrzewkę, a i tak nie dostał szansy.
Ronaldo wydał oświadczenie, w którym napisał, że trener nie dotrzymał słowa. Początkowo plan był taki, że w ogóle nie zagra z Norwegią i nie widział w tym problemu. Kilka godzin przed meczem Jesus poprosił jednak swojego gwiazdora, by był gotowy wejść na boisko, a ten się zgodził.
„Uzgodniliśmy, że istnieje jeden sposób na zamknięcie tej sprawy: trener rozpocznie konferencję prasową od powiedzenia tego, co wcześniej mi przekazał. Tymczasem jego zachowanie nie miało nic wspólnego z tym, co ustaliliśmy. Usłyszałem słowa i agresję, na które nie zasłużyłem. Postawę na zasadzie: Ja chcę, ja mogę, ja rządzę”– zaznaczył Ronaldo. „Prawda jest dla mnie najważniejszą wartością. Nieważne, jak bardzo boli. Nigdy w żadnym momencie kariery nie ingerowałem w żadną decyzję trenera, ale kiedy łamie się dane słowo, to czuję, że moje miejsce jest gdzie indziej”.
Czytaj więcej
Cristiano Ronaldo wściekł się na trenera, który w ostatnim meczu posadził go na ławce rezerwowych. Spakował walizki i wrócił do domu dzień przed sp...
W decyzje personalne być może nie ingerował, ale domagał się m.in., by Jesus wygłosił na konferencji takie zdanie: „Popełniłem błąd, posyłając kogoś o statusie Pelego czy Maradony na rozgrzewkę, a następnie nie pozwalając mu wejść na boisko”. Kiedy te i inne – podobno również ustalone – słowa z ust selekcjonera nie padły, postanowił opuścić zgrupowanie.
Czy Cristiano Ronaldo zagra jeszcze w reprezentacji Portugalii?
Całe zamieszanie nie odbiło się w ogóle na grze reprezentacji, bo bez wsparcia Ronaldo Portugalia zagwarantowała sobie awans do ćwierćfinału Ligi Narodów (będzie tam bronić tytułu).
Czytaj więcej
Do wielkości trzeba dojrzeć porażkami. Leo Messiemu zajęło to dziesięć lat gry w reprezentacji. Przegrał w tym czasie cztery finały. Odszedł, wróci...
Portugalczycy wygrali wszystkie cztery jesienne mecze. Tylko w pierwszym z nich (1:0 z Walią) gwiazdor z Madery wyszedł na boisko, ale i tak został zmieniony w drugiej połowie. Zastępujący go Goncalo Ramos strzelił trzy gole, więc pojawiły się pytania, czy Ronaldo jest jeszcze potrzebny drużynie, skoro w tym roku zdobył dla niej tylko trzy bramki. Fakt, że wszystkie z nich padły podczas mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku, studził trochę głosy, że jest już za stary, by grać w wielkich turniejach. Przeszedł przecież do historii jako jedyny piłkarz, który trafiał na sześciu mundialach.
Prędzej niż później moment pożegnania jednak nadejdzie. Choć Ronaldo dba o siebie jak żaden inny gwiazdor futbolu, trudno sobie wyobrazić, by dotrwał jeszcze do mistrzostw świata w 2030 r., które Portugalia zorganizuje wspólnie z Hiszpanią i Marokiem. Jego największy konkurent, dwa lata młodszy Leo Messi właśnie zagrał po raz ostatni dla Argentyny.
Portugalczykom zostały w tym roku jeszcze dwa mecze. 14 listopada podejmą w Bradze Danię, trzy dni później zmierzą się w Cardiff z Walią.
Wymarzony scenariusz dla Ronaldo to nie tylko powrót do kadry, ale też strzelenie dla reprezentacji gola, który przybliżyłby go do wyjątkowego osiągnięcia – bramki nr 1000 w karierze. Brakuje mu już tylko 20 trafień. Kto wie, może ta magiczna bariera zostanie przekroczona jeszcze w tym roku.