Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wyzwanie czeka reprezentację w meczu bez jej kapitana i jakie kontrowersje budzi jego absencja.
  • Kto został największym odkryciem zgrupowania i jak jego gra może odmienić środek pola reprezentacji.
  • W jaki sposób ostatnie zwycięstwo wpłynęło na atmosferę w kadrze i pozycję selekcjonera Jana Urbana.

Na taki mecz kadry jak ten z Rumunią (6:0) na PGE Narodowym czekaliśmy ponad pół roku, od marcowego spotkania z Albanią (2:1) w półfinale baraży o awans na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Tyle samo czasu na bramkę w reprezentacji czekał Robert Lewandowski.

Trudno się dziwić jego radości, skoro trzy gole strzelił poprzednio siedem lat temu w meczu z Łotwą (3:0 w Rydze), w eliminacjach mistrzostw Europy 2020. To jego siódmy hat-trick w biało-czerwonych barwach – drugi przeciw Rumunii.

Czy Robert Lewandowski powinien polecieć z reprezentacją do Bośni?

Licznik Lewandowskiego wskazuje dziś 92 trafienia. Setną bramkę widać już na horyzoncie. W Europie lepszymi liczbami mogą pochwalić się tylko Cristiano Ronaldo (146 goli dla Portugalii) i Romelu Lukaku (94 dla Belgii). Biorąc pod uwagę cały świat, naszego napastnika wyprzedzają jeszcze Leo Messi (125 dla Argentyny), Ali Daei (108 dla Iranu) i Sunil Chhetri (95 dla Indii).

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Takie mecze to ja lubię

– Odpoczynek się przydał, bo w pierwszym meczu z Bośnią miałem nogi jak z waty. Już na treningu czułem, że forma wróciła i w trakcie spotkania z Rumunią było to widać. Wygląda na to, że nadal jestem potrzebny i ciągle mogę strzelać gole dla Polski. To daje mi dużą satysfakcję. Każda zdobyta bramka, zwłaszcza na Narodowym, jest dla mnie bardzo ważna – podkreślał Lewandowski.

W Zenicy jednak nie zagra. Kapitan opuścił zgrupowanie i poleciał do Chicago, bo i tak musiałby pauzować za kartki. – Bardzo żałuję, ale mam nadzieję, że dzięki takiej wygranej wzrośnie pewność siebie chłopaków i pokonamy także Bośnię – mówi Lewandowski.

Od razu pojawiły się teorie spiskowe, że złapał żółtą kartkę celowo, by wcześniej wrócić do klubu (w nocy z wtorku na środę polskiego czasu Chicago Fire czeka mecz z Vancouver Whitecaps). Jeszcze bardziej opinię publiczną podzieliła dyskusja, czy jako kapitan nie powinien być z drużyną do końca zgrupowania, nawet jeśli nie będzie mógł wyjść na boisko.

Ta dyskusja szybko nie ucichnie. Tym bardziej, jeśli Polacy potkną się w Bośni. W Zenicy zobaczymy kolejny odcinek serialu „Jak reprezentacja radzi sobie bez swojego lidera”. W meczach o punkty ostatnio było z tym słabo: nie wygraliśmy żadnego z pięciu takich spotkań.

Wiktor Nowak – największy wygrany zgrupowania kadry

Lewandowskiego w ataku zastąpi Mateusz Żukowski. Więcej zmian w składzie trudno się spodziewać. Wyjdziemy w najmocniejszym zestawieniu, bo limit błędów został wyczerpany. Trzeba zdobywać punkty, by postarać się o powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów i trafić do drugiego koszyka przed losowaniem eliminacji Euro 2028.

Czytaj więcej

Reprezentacja momentów. Dlaczego kadra Jana Urbana przestała wygrywać?

W Bośni wystąpi na pewno ten, który na kadrę przyjeżdżał jako debiutant, a wyjedzie z niej jako największy wygrany, czyli Wiktor Nowak. Jego współpraca z Piotrem Zielińskim układa się znakomicie.

– Wszedł do kadry z dużą odwagą i polotem. To był dla mnie nieoczywisty ruch, tymczasem okazał się bardzo ważnym ogniwem – przyznaje Zieliński, który obok Lewandowskiego, Nowaka i Nicoli Zalewskiego był najlepszym zawodnikiem w naszej reprezentacji. – Uważam, że mamy w zespole bardzo dużo jakości. I mam nadzieję, że mecz z Rumunią będzie dla nas przełomowy i od teraz już zawsze będziemy tak wyglądać na boisku.

Selekcjoner Jan Urban zgadza się, że odkryliśmy środkowego pomocnika dla kadry. – Wiktor pokazuje swój potencjał zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Wydaje się kompletnym zawodnikiem. Oby takich postaci pojawiało się więcej. Chcielibyśmy zarówno wygrywać, jak i wprowadzać trochę świeżości do drużyny, ale połączenie tego wszystkiego nie jest takie proste – zauważa Urban.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Reprezentacja Polski? Drużyna na pół meczu

Wszystko wskazuje, że z Bośnią zagramy ponownie w ustawieniu z czwórką obrońców. – Z Rumunią wyglądało to dobrze, ale zdaję sobie sprawę, że graliśmy w przewadze, więc pracy w defensywie nie było aż tak dużo. Ale gdy już była, to nie popełnialiśmy błędów. Jeśli nic się nie wydarzy, nie ma powodu, by coś zmieniać – podkreśla Urban.

Selekcjonera cieszy, że zespół wykazał się ogromną determinacją i potrafił wykorzystać grę w przewadze. – Wbrew pozorom nie zawsze jest to takie proste. Kiedy rywal zamknie się w obronie i skoncentruje na kontrataku, kosztuje to mnóstwo energii. Schodziliśmy do szatni, prowadząc tylko 1:0. W przerwie rozmawialiśmy o tym, że trzeba jak najszybciej postarać się o kolejne bramki, bo to pozwoli nam zaoszczędzić trochę sił na kolejne spotkanie – opowiadał Urban.

Piłkarze murem za trenerem Janem Urbanem

Po meczu z Rumunią Matty Cash dał jasno do zrozumienia, że drużyna stoi murem za trenerem, a to zwycięstwo było przede wszystkim dla niego. Oby w poniedziałek z równie wielką motywacją Polacy zagrali w Zenicy. Łatwo nie będzie, bo Bośniacy, którzy kilka dni temu pożegnali swoją legendę, napastnika Edina Džeko, są w tej edycji Ligi Narodów niepokonani (0:0 z Polską, 4:2 z Rumunią, 1:1 ze Szwecją).

Czytaj więcej

Młodzieżówka nie zawodzi. Polakom został ostatni krok do awansu na mistrzostwa Europy

Zgrupowanie opuścił wcześniej nie tylko Lewandowski, ale także Wojciech Mońka. 19-letni obrońca Lecha Poznań musi jeszcze poczekać na debiut w dorosłej kadrze, ale w poniedziałek może pomóc kolegom z reprezentacji do lat 21 w walce o bezpośredni awans na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.

Polacy zmierzą się w Pescarze z Włochami i do sukcesu – bez oglądania się na rywali – wystarczy im remis.

Mecz Włochy – Polska w eliminacjach Euro do lat 21 w TVP Sport (poniedziałek, 18.15)

Spotkanie Bośnia i Hercegowina – Polska w Lidze Narodów w TVP 1 i TVP Sport (poniedziałek, 20.45)