Tymoteusz Puchacz chciał wielkich rywali. I jego życzenie się spełniło. Śnił o Barcelonie i Manchesterze United, ale pewnie nie spodziewał się, że debiutować w Lidze Mistrzów będzie miał okazję na słynnym Old Trafford.

Polak przeżywa najlepszy moment w swojej karierze, a w Anglii na trybunach zasiadła jego rodzina. – Powiedział, że strzeli gola, więc tego mu życzymy. A generalnie to, co sobie wymarzył, już osiągnął, więc tylko się cieszyć – opowiadała jego mama w rozmowie z Canal+ Sport.

Tymoteusz Puchacz mógł strzelić gola na Old Trafford

Gola na Old Trafford wychowanek Lecha Poznań nie strzelił, choć po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka przeleciała minimalnie obok bramki. W czwartek odebrał cenną lekcję od wracających na salony Champions League United.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. PSG i Barcelona urządziły sobie strzelecki festiwal

Gospodarze wystąpili w roli surowego nauczyciela, choć trzeba przyznać, że okazali uczniowi z Azerbejdżanu litość. Gdyby wrzucili wyższy bieg, skończyłoby się na pewno jeszcze wyższą porażką. – Ten poziom jest dla nas na razie za wysoki, różnica klas była widoczna – nie ukrywał Puchacz przed kamerami Canal+ Sport. 

Puchacza czeka jeszcze niejeden wielki wieczór z Ligą Mistrzów. Zagra m.in. z Borussią Dortmund, Napoli, Arsenalem i wspomnianą Barceloną. Ale w następnej kolejce zmierzy się z rodakami ze Slavii Praga.

Czytaj więcej

Erling Haaland przesądów się nie boi. Ściął włosy, ale wciąż zachwyca na boisku

Aż trzech polskich piłkarzy można było oglądać w czwartek w Pradze: Wiktora Nowaka i Oskara Kubiaka w barwach Slavii oraz Michała Skórasia w Lens.

Gospodarze, mimo czerwonej kartki na początku drugiej połowy, chwilę po tym zdarzeniu wyszli na prowadzenie i wydawało się, że sprawią niespodziankę.

Dało jednak o sobie znać zmęczenie. Lens wykorzystało grę w przewadze i w doliczonym czasie zadało dwa decydujące ciosy. Żadnego z Polaków nie było już wtedy na boisku.

Zwycięski debiut w Champions League zanotowało Como. Drużyna prowadzona przez Cesca Fabregasa pokonała RB Lipsk aż 4:1.

LIGA MISTRZÓW – 1. KOLEJKA

Fenerbahce – Roma 1:1 
PSV Eindhoven – Szachtar Donieck 1:1 
Bayern Monachium – Bodo/Glimt 5:0 
Como – RB Lipsk 4:1 
Manchester United – Sabah Baku 4:0 
Slavia Praga – Lens 2:3