Wynik jest tym cenniejszy, że choć to już 12. mundial dziewcząt w tej kategorii, Polki w nich debiutują. Jako gospodynie nie musiały się do turnieju kwalifikować. Nie oznacza to, że podopieczne 46-letniego Marcina Kasprowicza pozbawione są w turnieju większych szans.
Biało-czerwone, z których połowa gra na co dzień w klubach zagranicznych, swoje nadzieje opierają na sporym już doświadczeniu. Z wieloma z obecnych reprezentantek Kasprowicz dwa lata temu na mistrzostwach Europy w Szwecji wywalczył brąz w kategorii do lat 17. Dało to drużynie awans na mundial w Dominikanie, w którym Polki dotarły do ćwierćfinału. Na tegoroczne mistrzostwa Europy do lat 19 w Bośni i Hercegowinie awansowały bez straty gola. W finałach co prawda nie wyszły z grupy, ale zremisowały z przyszłymi finalistkami Niemkami. To właśnie na tych dziewczętach z rocznika 2007 opiera się kadra na mundial, choć występować mogą też starsze o rok.
Młode polskie piłkarki nie boją się nikogo. Pokonały już Argentynę
Przed inauguracyjnym meczem z Argentynkami można było mieć obawy, jak Polki udźwigną presję bycia gospodyniami. Początek faktycznie należał do rywalek, ale przed upływem pół godziny nasze dziewczyny w cztery minuty zadały dwa ciosy, które ustawiły spotkanie.
Najpierw Lena Świrska przeprowadziła rajd od połowy boiska, wpadła w pole karne i – mimo asysty rywalki – oddała strzał. Bramkarka Argentyny zdołała odbić piłkę przed siebie, ale wobec dobitki Oliwii Związek była już bezradna. Podobnie jak po ostrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Zofii Pągowskiej i główce z najbliższej odległości swojej koleżanki z drużyny Anniki Paz, mocno naciskanej przez Związek.
Co ciekawe, 17-letnia Paz uchodzi za kandydatkę na jedną z gwiazd turnieju. Rok temu, strzelając gola w meczu Ligi Narodów z Urugwajem, stała się najmłodszą w historii zdobywczynią bramki dla seniorskiej reprezentacji Argentyny.
Choć Julia Woźniak w bramce dwukrotnie musiała się popisać kapitalnymi interwencjami, żywiołowo dopingowane przez 4 tys. widzów na Arenie Katowice Polki do końca miały już spotkanie pod kontrolą. W doliczonym czasie, po szybkiej kontrze, postawiły jeszcze kropkę nad „i” za sprawą Mai Zielińskiej. Zasłużyły w ten sposób na brawa samego Gianniego Infantino. Szef FIFA przybył do Katowic na otwarcie mistrzostw w towarzystwie szefa sędziów Pierluigiego Colliny i prezesa PZPN Cezarego Kuleszy.
– Mieliśmy bardzo dobry plan na mecz i opracowaną strategię, nie było w naszej grze przypadku – ocenił inauguracyjne spotkanie Kasprowicz. – Dobrze zaczęliśmy mistrzostwa, ale już się przygotowujemy do meczu z Meksykiem. Turniej jest bardzo wymagający, a poziom drużyn wysoki. Podchodzimy do każdego spotkania z respektem i dużą pokorą, ale jesteśmy silni i nikogo się nie boimy – zakończył selekcjoner. Przed rozpoczęciem mistrzostw, pytany o szanse Polek, oceniał je tak: – Grupę mamy trudną, na pewno jednak stać nas na awans do fazy pucharowej i grę w niej tak długo, jak tylko się da.
Mundial do lat 20. Faworytki z Korei Północnej
Tak dużego turnieju kobiecej piłki nożnej w naszym kraju jeszcze nie było. Biorą w nim udział 24 reprezentacje, które rozlosowano do sześciu czterozespołowych grup. Awans do 1/8 finału wywalczą po dwa czołowe zespoły z każdej z nich oraz cztery drużyny z najlepszym bilansem z trzecich miejsc. Dalej walka toczyć się będzie systemem pucharowym, wedle zasady „przegrywający odpada”.
Czytaj więcej
Trenerka piłkarskiej reprezentacji Polski kobiet Nina Patalon o swojej drużynie, jej gwieździe Ewie Pajor i szansach na awans do finałów mistrzostw...
52 turniejowe mecze rozegrane zostaną w czterech miastach: Katowicach, Bielsku-Białej, Sosnowcu i Łodzi. W tej ostatniej, na Stadionie Miejskim im. Władysława Króla, zaplanowano fazę finałową. 23 września odbędą się półfinały, trzy dni później spotkanie o brązowy medal, a 27 września o 18:00 wielki finał. Bilety wciąż są do nabycia. Na mecze grupowe i pucharowe kosztują 30 i 20 zł, jeszcze taniej jest w sektorze rodzinnym – 15 zł dla dorosłego, 10 zł dla dziecka do lat 16. Najdroższe wejściówki na finał to wydatek 50 zł.
Obrończyniami tytułu są reprezentantki Korei Północnej, które wygrały poprzednią edycję rozgrywaną w 2024 r. w Kolumbii. Było to ich trzecie mistrzostwo w historii. Nie jest to przypadek. W Pjongjangu od 2013 r. funkcjonuje Międzynarodowa Szkoła Piłkarska. W myśl państwowej strategii, obliczonej na propagandowy sukces, wyselekcjonowane z całego kraju zawodniczki, poddane surowej dyscyplinie, wspólnie mieszkają i trenują. To z nimi w 2024 r. Polki przegrały ćwierćfinał mundialu do lat 17 na Dominikanie. Koreanki z Północy faworytkami są i teraz. Oprócz nich jako główne kandydatki do złota wymieniane są Hiszpanki i reprezentantki USA.
Czytaj więcej
Polki w ciągu kilku dni przegrały dwa mecze z Irlandią i straciły szansę na bezpośrednią kwalifikację na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Brazyl...
W Polsce kobieca piłka nożna z roku na rok zyskuje zwolenników. Uprawia ją coraz więcej dziewcząt, a potwierdzeniem ich postępów są coraz lepsze wyniki poszczególnych reprezentacji.
W ubiegłym roku Polki po raz pierwszy wystąpiły w finałach dorosłych mistrzostw Europy. Na turnieju rozgrywanym w Szwajcarii nie wyszły wprawdzie z grupy, ale zaprezentowały się godnie. Uległy Niemkom i Szwedkom, ale zdołały pokonać Dunki. Teraz podopieczne selekcjonerki Niny Patalon walczą o swój pierwszy wyjazd na mistrzostwa świata, które w przyszłym roku odbędą się w Brazylii. Jesienią czekają je spotkania barażowe.
Blisko awansu do fazy zasadniczej Ligi Mistrzyń były piłkarki Czarnych Sosnowiec, które przed kilkoma dniami odpadły dopiero w decydującej fazie play-off z belgijskim Leuven, ale zagrają w Lidze Europy. Sukces sportowy i organizacyjny młodzieżowego mundialu ma popularność kobiecej odmiany dyscypliny nad Wisłą jeszcze zwiększyć.
Mistrzostwa świata kobiet do lat 20
Grupa A
Polska – Argentyna 3:0
Meksyk – Benin 2:2
1. Polska 1 3 3:0
2. Benin 1 1 2:2
Meksyk 1 1 2:2
4. Argentyna 1 0 0:3
8 września, Katowice: Polska – Meksyk (18.00)
11 września, Bielsko–Biała: Polska – Benin (18.00)